Ona – koniec… i początek…
Stanęła cicho nad sofą, na której drzemał schorowany, starszy człowiek. Popatrzyła przez chwilę, wyciągnęła rękę...
Stanęła cicho nad sofą, na której drzemał schorowany, starszy człowiek. Popatrzyła przez chwilę, wyciągnęła rękę...