Rozśpiewana Niepodległa 2022

11 listopada 2022 roku wypadało być na obchodach Narodowego Święta. Obchodach gminno-parafialnych. Co roku takich samych a jednak co roku – innych. Tradycyjnie w garbowskiej świątyni odprawiona została msza św. w intencji ojczyzny, a tuż po niej ksiądz proboszcz Zenon Małyszek poświęcił nowy wóz Ochotniczej Straży Pożarnej z Garbowa.

Do hymnu!

Chwilę później uformował się pochód, który podążył ulicą Krakowskie Przedmieście w stronę miejscowego Domu Strażaka, gdzie na placu nastąpiły: oficjalne przekazanie strażackiego auta przez władze zwierzchnie Straży Pożarnej, krótkie okolicznościowe przemówienia, odegranie i odśpiewanie hymnu narodowego oraz złożenie kwiatów przed Pomnikiem 100-lecia odzyskania niepodległości znajdującym się tuż obok.
Jednym z uczestników uroczystości i składającym kwiaty był Tadeusz Szopa – 97 letni kombatant, który zawitał również na program artystyczny (sala „widowiskowa” w Domu Strażaka) przygotowany przez: uczniów, nauczycieli, pracowników Szkoły Podstawowej im. Zofii Trzcińskiej-Kamińskiej w Leścach we współpracy z Towarzystwem Edukacji Patriotycznej im. generała Karola Ziemskiego w Nasutowie i z Prywatnym Muzeum Historycznym „Znaki Czasu” w Jakubowicach Konińskich.

Rozśpiewana… 

Program artystyczny składał się z trzech części: scenek historycznych, wystawy  pod tytułem „Matki Niepodległości” oraz wspólnego śpiewu.
Na początku, za namową prowadzącej – Pani Grażyny Gliwka (nauczyciel historii w Leścach) – przenieśliśmy się do lat 70-tych dziewiętnastego wieku, by obejrzeć scenkę buntu młodego Piłsudskiego, który sprzeciwiał się mówieniu w szkole w języku rosyjskim; później nastąpiła scenka strajku „parasolkowego” kobiet z 1918 roku, kiedy to kobiety przychodziły pod dom Marszałka i waliły w trotuar parasolkami domagając się udziału w rządzeniu krajem; a jako kolejna – zabawna scenka werbowania kawalerzysty do nowo tworzonych oddziałów Kawalerii.
Między występami aktorów śpiewaliśmy pieśni i piosenki, których teksty udostępniono na ekranie. Popłynęły takie utwory jak: „Pieśń powstańców z 1863 r.”, „Pierwsza Kadrowa”, „Piechota”,” O mój rozmarynie”, „Przybyli ułani”, „Hej, hej ułani”, „Pobór na dziewczęta” (bardzo zabawna piosnka), „Polska młócka”,”Moja ojczyzna, moja Polska”.

Na scenie cały czas ktoś był. Ustawiono na niej stół, za którym zasiadł sam wódz Józef Piłsudski ze swoim sztabem, opowiadając o drodze ku wolności, o bolączkach nowego państwa, ale i o radości i zapale tych, którzy walczyli i tworzyli wolną Polskę. Przyjmował delegacje, podpisywał dekrety, przemawiał. Różnie to bywało – mówił – jedni szli bić się za ojczyznę z potrzeby serca a inni dlatego, bo ktoś im serce złamał.
Nie zapomniał też o kobietach nadając im prawa wyborcze do głosowania i kandydowania.
Wystawa „Matki Niepodległości” nakreśla sylwetki tych kobiet, które zdaniem organizatorów, zasługiwały na takowe miano. Znalazły się na niej: Zofia Trzcińska-Kamińska; Gabriela Balicka, Jadwiga Dziubińska, Wanda Gertz, Maria Moczydłowska, Zofia Moraczewska, Michalina Mościcka, Anna Piasecka, Zofia Sokolnicka, Franciszka Wilczkowiakowa, Maria Wittek, Aleksandra Zagórska, Irena Kosmowska.

Kto nie był na widowisku „Rozśpiewana Niepodległą” i nie widział, co  zaprezentowali wykonawcy – niech żałuje. Przepiękne kostiumy, sugestywna gra aktorska; ciekawostki historyczne, okraszone humorem scenki, sympatyczna konferansjer, rozśpiewany chór.
Te kilkadziesiąt minut przeleciało niczym ciepłego wiatru podmuch. Było pięknie. Chwilami – poważnie, chwilami – zabawnie, chwilami wzruszająco.

Pan Belina

W pamięci zapadły mi dwa pierwsze wersy wiersza  „Pan Belina” Edwarda Słońskiego. Zacytuję go w całości, bo jest piękny i tak sobie myślę, że „Jeszcze nie zginęła… jeszcze jest i będzie!” dopóki dzieciom, młodzieży i dorosłym będzie się chciało chcieć pracować przy tworzeniu tak wartościowych programów jak „Rozśpiewana Niepodległa”.

Jak to było ładnie, kiedy do Lublina
Na karkach Moskali wjechał pan Belina!

Jak to było ładnie, gdy potem na rynku
Stanął z ułanami w bojowym ordynku.

Na żołnierskich znakach, kędyś nad głowami,
Zaszumiały Orły białymi skrzydłami.

I kto chciał, to słyszał w Lublinie i wszędzie:
– Jeszcze nie zginęła… jeszcze jest i będzie!

Hej, wy dzielne zuchy, wy polscy żołnierze,
Niech was Matka Boska i Pan Jezus strzeże.

Niech was Jezus strzeże, by jak do Lublina,
Do samego Wilna wjechał pan Belina.

I ogniem i mieczem głosił światu wszędzie:
– Jeszcze nie zginęła… jeszcze jest i będzie!

Fot. Szkoła Podstawowa im. Zofii Trzcińskiej-Kamińskiej z Leśc