Wokalny brylant

Śpiewanie jest jedną z najwspanialszych form wyrażania uczuć. I choć piosenki bywają bardzo różne – zawsze kryją w sobie wrażliwość i emocje – zarówno autorów jak i wykonawców. Trzeba się tylko dobrze w nie wsłuchać.

Urodzona wśród nut

Julka śpiewa od zawsze… a w zasadzie od niedawna, ponieważ ma zaledwie 13 lat. Nie mniej na tyle długo, żeby podbić serca szerokiego grona słuchaczy nie tylko wśród młodzieży, ale również osób dorosłych.

Przyglądamy się bacznie kolejnym krokom artystycznej kariery młodej Bogucinianki, czując przez skórę pasmo sukcesów, jakie osiągają osoby konsekwentnie dążące do celu. Celem samym w sobie jest dla Julki wspinaczka na wyżyny umiejętności, zarówno muzycznych jak i zawodowych – swoją przyszłość widzi w laboratoriach biotechnologicznych. Warto przypomnieć, że nastolatka jest uczennicą ostatniej klasy szkoły muzycznej I stopnia w Lublinie w klasie skrzypiec. Od dwóch lat kształci także swój głos w Studiu Muzyki Rozrywkowej Anety Dąbskiej.

Młoda wokalistka znakomicie łączy muzyczną pasję z nauką, w czym niezaprzeczalne zasługi mają jej najważniejsi opiekunowie – rodzice. A, że nie jest to łatwe zadanie, wystarczy prześledzić jej artystyczną wspinaczkę, chociażby w przeciągu ostatnich miesięcy.

Szczebel po szczeblu

W lipcu ub. roku Julka Bieniek wystąpiła w konkursie „Przeboje Al’dęte”, zorganizowanym przez Muzeum Polskiej Piosenki w Opolu wraz z Narodową Orkiestrą Dętą w Lubinie. W kategorii 9-13 lat przyszło jej rywalizować w stawce 26 wokalistów. Znakomitym wykonaniem piosenki „Nic nie może przecież wiecznie trwać” nie pozostawiła złudzeń, że to właśnie jej należy się główna nagroda, premiująca do udziału w warsztatach wokalnych prowadzonych m.in. przez wybitną specjalistkę od emisji głosu Elżbietę Zapendowską. Dodatkowym bonusem był występ podczas koncertu galowego, towarzyszącego Krajowemu Festiwalowi Piosenki Polskiej w Opolu.

19 września Julka wzięła udział w trzeciej odsłonie programu „Szansa na Sukces Eurowizja Junior 2021”, wykonując utwór „Dancing Queen” szwedzkiej grupy ABBA. Tego, że musiała tam uznać wyższość Sary Egwu-James, nie można w żadnym wypadku rozpatrywać w kategorii porażki, ponieważ ostatecznie Sara wygrała polską edycję programu, a w europejskim finale zajęła drugie miejsce, tylko nieznacznie ustępując Malénie z Armenii.

Ostatnio przyszła pora na przesłuchania w ciemno w V edycji talent show „The Voice Kids Poland”. Ta popularna audycja telewizyjna od pięciu lat wyławia wokalne perełki w kategorii 8-14 lat. W bieżącej edycji programu zaprezentowała się również nasza zdolna nastolatka, która zaśpiewała arcytrudny utwór „Lovin’ You” z repertuaru Minnie Riperton, wprawiając w zachwyt i osłupienie jurorów, telewidzów i internautów. Ci pierwsi są zgodni w ocenie, że obecne możliwości wokalne Julki to nie jest tylko poziom „The Voice Kids”, ale poziom dorosłego, dojrzałego śpiewania. Wielu zaś już dziś upatruje w niej najpoważniejszego kandydata do zwycięstwa w tegorocznej edycji.

Drzwi do kariery 

3 lata temu, w lipcu 2019 r. na festynie sportowo-rekreacyjnym w Bogucinie Zosia Bieniek w ekspresyjnym wykonaniu znanej piosenki pytała: gdzie są do kariery drzwi? Jej starsza siostra Julia już je znalazła, Zosia – ma na to jeszcze czas.

Zachowując spokój i względny obiektywizm, trzeba przyznać, iż nasza wschodząca gwiazda jest w tej chwili pół kroku przed innymi uczestnikami programu, a ostatnim występem postawiła pieczątkę w show biznesie, bo trudno sobie wyobrazić by artystyczny świat pozwolił na zmarnowanie tak olbrzymiego talentu.

Przed nami kolejne etapy „The Voice Kids”. Apelujemy zatem do wszystkich czytelników, aby w tej codziennej gonitwie, tym szaleństwie które nas zewsząd otacza, w pragnieniu powrotu do normalności, zechcieli usiąść przed ekranem i uczestniczyć w muzycznych ucztach z udziałem naszej rodaczki.

foto: radiozet,  TVP rozrywka, facebook


Poniżej fragment ostatniego występu Julki Bieniek.