Koniec karnawału!

Jaki był ten karnawał? Na pewno nie cichy pomimo zakazu organizacji imprez! Działo się wiele, choć nie imprezowo.
Były protesty, marsze.

Popielcowa Środa tuż, tuż.
Karnawał kończy się już!
Czas odwiesić suknie balowe,
Zdjąć swoje maski karnawałowe!

Nasz boguciński koniec karnawału

Nasz masz mały pępek świata, Bogucin, też odpocznie po karnawale. Nie bardzo zmęczony, więcej chyba znudzony i zasiedziały. Choć przysypany śniegiem został dopiero niedawno, zapadł w sen zimowy już jakiś czas temu. Gdyby nie niedzielna msza ludzie chyba zapomnieliby jak wyglądają znajomi! Brak spotkań to brak rozmów. Brak rozmów to brak pomysłów. Zamknięto czynną do niedawna kopalnię inicjatyw z powodu braku surowca do wydobycia? Czy w zakamarkach duszy przedsiębiorczych Bogucinian nie lęgną się żadne pomysły? Nie wierzę. Za dużo tu mieszka mądrych ludzi. Nie pozwólcie krępować swoich myśli! Podzielcie się nimi! Razem możemy naprawdę wiele.
W dobie restrykcji i zakazów coś tam udało się zrealizować w Bogucinie:
1.Mikołaj przyniósł słodkie upominki dzieciom z Bogutek.
2.Były jedne warsztaty pisarskie, zaraz będą następne. Prace można przesyłać on-line. Trzeba tylko zacząć pisać,
3.Serduszko na nakrętki dobrze się przyjęło. Co rusz trzeba zabierać pełen worek.
4.Pomysł na drugie życie zniczy przeszedł bez echa. Cóż, widać jeszcze na to nie pora.
5.Izba Regionalna gotowa jest już dość dawno na przyjęcie zwiedzających. Muzea państwo nasze otworzyć pozwoliło, więc i u nas może coś się zacząć dziać.
Na tą chwilkę. Za mało? Więc do pracy, moi mili rodacy! Ruszcie głową, ręką, nogą. Powiedzcie, napiszcie. I niech się dzieje!

Co wolno wojewodzie…

Ale inni bawili się całkiem nieźle. Balowali ci, co siedzą na górze, szarakom – nie wolno było. Ani urodzin, ani na narty, ani do Spa. No, chyba, że jest się przy korytku. Wtedy można sobie folgować, jednocześnie zaciskając pasa innym. Bo dlaczego nie? Skoro się da, to trzeba trzymać krótko naród potulny. Zastraszyć sankcjami, ukarać mandatem, napuścić sanepid, przegonić policją… Będą się bali to będą słuchali!
Inne mamy prawo dla pospólstwa, inne dla elity. Dzielone na prawo i lewo. Uzależnione od stanowiska i znajomości. Dobrze im się żyje. Bezkarnie, bez limitów.

A mury runą…

I nie chcą zluzować restrykcji bo się boją, że popuszczona smycz wymknie się z ręki i potulne zwierzątko w końcu upomni się o swoje prawa. I rozliczy z przekrętów, kłamstw, złodziejstwa. Obedrze z obłudy, ukarze małość postaci i naświetli wszystkie jej braki. W wykształceniu, wychowaniu, kulturze osobistej. Światła jupiterów rozbłysną, a z nich zostaną tylko niewyraźne cienie. Z kajdanami na rękach i kulą u nogi. Tak kończy pycha i obłuda. Kłamstwo i złodziejstwo. Papierowe postacie poprzewraca podmuch wiatru rozliczeń. Niektórzy się schowają przed tym. Niektórym uda się uniknąć kary. Ale tylko tymczasem.

Sąd sprawiedliwy

Jest taki sąd, od którego decyzji nie da się odwołać. Nieprzekupny, bezstronny, sprawiedliwy. Najwyższy, jedyny prawdziwy. Wydaje wyroki, których nie da się zawiesić, złożyć apelacji. I podlega mu każdy, bez wyjątku, zawsze. Nikt mu nie umknie. Każdy odpowie za to, co zrobił i za to, czego nie zrobił. Wszystko stanie się jawne. Czyny i ich motywacja. Wyrok zapadnie.
Czy jesteś na to gotowy, urzędniku, decydencie?