Wakacje Bogutki zakończyły już…

Bogutki zakończyły okres wakacyjny wyjazdem do Manii Skakania w Lublinie. Wszystkie zadowolone, opalone, stęsknione własnego towarzystwa zapełniły gwarem czekający na nich bus. Wyjechaliśmy z deszczykiem za oknem i słońcem w środku.

Mania skakania!

Na miejscu czekała już na nas obsługa z koszykiem pełnym skarpetek z ABS-em. Cała grupa w mgnieniu oka przygotowała się do szaleństw. I zaczęło się! Sala trampolin w pełni zaspokoiła potrzeby dzieci. Mniejsze i większe trampoliny, pojedyncze i ustawione szeregowo, poziome i ukośne, proste i zagięte do góry dawały możliwości przeróżnych skoków. Do tego huśtawka do skoków, drążki akrobacji i zjazd linowy. Baseny wypełnione piankowymi sześcianami zapewniały bezpieczne lądowanie tym, którzy chcieli zakosztować wysokich lotów. Boguciątka niezmordowanie korzystały z atrakcji. Najpierw nieśmiało, delikatnie skakały, a później co raz śmielej. Obroty, salta – aż miło było popatrzeć ile radości daje dobrze wykonana akrobacja. Ci, którym nie do końca się udało, wytrwale dążyli do sukcesu. I wielu go osiągnęło. Pilnujący porządku na sali pan udzielił kilku instrukcji tym, którzy chcieli nauczyć się więcej.

Zdobywamy szczyty!

Do dyspozycji dzieci miały także salkę wspinaczkową położoną piętro wyżej. Tam mogły bez obaw spróbować swoich możliwości w zdobywaniu szczytów skał, chodzeniu po linie czy pajęczynie. Ewentualny upadek również i tam amortyzowały miękkie gąbki.Dwie godziny minęły bardzo szybko. Dzieci z niespożytą energią, do samego końca przysługującego im czasu, korzystały z atrakcji. Odpoczywały tylko przez chwilkę i dalej ruszały. Zgrzane, spocone, czerwone. Wytrzymały do końca.

Siłacze!

Finałem wyjazdu była konsumpcja pizzy, która serwowano w barku powyżej sali trampolin. Do wyboru były różne smaki i każdy najadł się do syta.Pomimo wielkiego wysiłku fizycznego dzieci nie opadły z sił. Podczas podróży powrotnej do Bogucina w busie było gwarno i wesoło. Aż dziw bierze skąd w tych małych ludzikach tyle siły… .