Dzień Wodza Wioski!
Że Sołtys też człowiek – wie każdy.
Że dzisiaj obchodzi swoje święto – wie niewielu.
I mnie dopadłaby błoga nieświadomość, że dzisiaj – 11 marca jest Dzień Sołtysa, gdyby nie wszędobylskie radio! W kalendarzach piszą : święto nietypowe. Bardzo trafne! Bo Nasz Sołtys też persona oryginalna! „Naczytałem się w dzieciństwie książek o Indianach i wodzu Dakotów, który się nazywał Tehawanka. Moim marzeniem stało się być Wodzem Wioski!” – co niektórzy pamiętają fragment jego inauguracyjnego wystąpienia. Z braku indiańskich poddanych-rządzi plemieniem „bladych twarzy”. A że nie brakuje mu ani animuszu, ani temperamentu (gaduła przy tym nieprzeciętna), ani węzłów do rozsupłania, ani spraw do wyprostowania-niech nam panuje jak najdłużej. I niech to czyni w zdrowiu, zadowoleniu i przeświadczeniu, że dobrze się stało, że w Bogucinie wybudował swoje indiańskie tipi, i że właśnie tu – na tej ziemi – spełniło się jedno z Jego dziecięcych marzeń! Że na swoją wioskę czekał niemal od kołyski obrazuje podobizna Sławka na dzikim mustangu i pióropuszem na skroniach. Bierzmy zeń przykład i nie traćmy wiary w marzenia! I dlatego: żyj nam sto lat-plus VAT!



Zauważyłem tu pewną nieścisłość – stawianie tipi było obowiązkiem kobiet, a nie Króla Wioski. Nasz Wódz chyba również o tym nie wiedział i wybudował go sam 🙂 Wszystkiego najlepszego Panie Sołtysie.
Dziękuję za życzenia i z przykrością informuję, że nie będą one miały żadnego wpływu na wysokość podatku, którego termin płatności mija 17 marca.
Mógłbyś chociaż landrynką osłodzić ból rozstania z szeleszczącymi banknotami emitowanymi przez NBP!
Wszystkiego najlepszego Sławek. Sto lat panowania!
Sławek wszystkiego najlepszego taki SOŁTYS to skarb.
Pozdrawiam Marek Dec