Festyn 2025 – zostały wspomnienia

W niedzielę, od rana zachmurzoną, 27 lipca 2025 roku na stadionie BKS w Bogucinie odbył się Festyn 2025. Po rocznej przerwie Stowarzyszenie „Mój Bogucin” zaprosiło mieszkańców Bogucina i okolic na regionalną integrację.

Pierwsze występy

Rozpoczęliśmy tuż po godzinie 15.00, zapraszając na scenę, tych, którzy chcieli pokazać co potrafią. Żeby wystąpić na scenie: śpiewając, recytując, tańcząc nie trzeba mieć specjalnego talentu, ale trochę odwagi i minimum umiejętności –  już tak. Zwłaszcza odwagi. I w Bogucinie ją mają, bo nagrody za udział znikały niczym świeże drożdżowe bułeczki na śniadanie. Wybrzmiały piosenki, wiersze i tupot tańczących stóp.
Niektórzy z niewielką pomocą swoich mam, ale dali radę.

Konkursy

Na scenie, i poza nią sympatyczna animatorka inicjowała konkursy nie tylko dla dzieci. Były zabawy z liną, wyścigi w workach w trzech kategoriach wiekowych, sznurkowe akrobacje czy turniej rzutów punktowych w piłce nożnej. Do żadnych z konkurencji chętnych nie brakowało. Nawet tych spontanicznie podejmowanych.

Bogutkowo

Dziecięcego Zespołu Tańca Ludowego „Bogutki” na Festynie w Bogucinie zabraknąć nie mogło. I chociaż tym razem nie wystąpiły w „pełnym rynsztunku” lecz w lekkich butach, zwiewnych spódniczkach, zielonych koszulkach i kwiatuszkach na głowie – zatańczyli i zaśpiewali rewelacyjnie. Jak profesjonaliści. Zarówno młodsza jak i starsza grupa. Wybrzmiał Krakowiak, tańce i zabawy rzeszowskie; zabawy rytmiczno-ruchowe „Pokaż Jasiu” oraz Poleczka z zabawą „Owczareczek”. Zaśpiewali też „Jadą goście, jadą”, „Kukułeczko, gdzieżeś ty bywała” a na koniec zaśpiewaliśmy razem „Lipka zielona”. Ale zanim piosenka wybrzmiała każdy z bogutkowych tancerzy oraz ekipa czuwająca nad ich przygotowaniem otrzymali pamiątkowe dyplomy oraz drobne upominki. Zdawać by się mogło, że Opatrzność też czuwała, bo chwil kilka po zejściu ze sceny roztańczonej gromadki, zaczęło kropić, a później padać deszczem.
Oprócz występów, zgodnie z pomysłem z wakacyjnego wyjazdu; członkowie Bogutek przy nieocenionym wsparciu rodziców zorganizowali loterię fantową, gdzie każdy los wygrywał. Loterią było tylko to, co ktoś wylosował. A losów było kilkaset i sądząc z obserwacji namiotu z napisem „Bogutkowa Loteria”, większość z nich została wyciągnięta. „Sprzedało” się też ciasto oferowane w strefie loteryjnej.

W międzyczasie i na płycie

Kiedy na deskach nic się nie działo do akcji wkraczał zespół wokalno – muzyczny, który umilał pauzę między występami i konkursami. Z wysokości sceny, która gościła na Festynie po raz pierwszy, rozbrzmiewały znane przeboje. Jedni słuchali, inni słuchając korzystali (a zwłaszcza ich dzieci)
z różnych atrakcji umiejscowionych na boisku:
* dmuchanych zjeżdżalni,
* tarczy do strzałów piłki nożnej,
* bogutkowej loterii fantowej,
* przejazdu na kucykach ze Stajni Bogucin,
* strefy zabaw dla maluchów,
* symulatora lotów.
Można też było:
* posmakować różnych potraw w podolankowej strefie gastro,
* kupić lody, watę cukrową czy drobne zabawki,
* pobuszować w wozie strażackim OSP Garbów,
* pojeździć jedną z kolorowych taczek czy poganiać za gigantyczną piłką,
* zajrzeć do namiotów: gdzie sprzedawano rękodzieła z Bogucina oraz bogucińskie publikacje, Lubelskiej Izby Rolniczej.
Komu dopisało szczęście – spotkał prawdziwego szeryfa, który przez kilka godzin strzegł porządku na Festynie w Bogucinie.

Strefa Kosmos

W namiocie nieopodal symulatora lotów umiejscowiliśmy kącik z kosmiczną strefą, w której Krzysztof Kowalczyk – pracownik Centrum Nauki Kopernika:
– prezentował model Międzynarodowej Stacji Kosmicznej wraz z częścią, w której przebywał i robił eksperymenty polski astronauta Sławosz Uznański – Wiśniewski
– prezentował mapę gwiaździstego nieba na papierze i parasolce – można było wylosować gwiazdozbiór i poszukać go na mapie.
A przez lunetę na statywie, ciekawscy mogli podejrzeć co działo się na scenie i wokół niej.
Najbardziej zainteresowanym Pan Krzysztof przekazał kilkanaście broszur Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) o programach satelitarnych ESA.
Kto wie, może i w Bogucinie wyrośnie sławny astronauta?

Wieczorno – nocne tańce

A może już wyrósł i można go było spotkać na wieczornej potańcówce, która choć w strugach deszczu, ale się odbyła. Nieco lepiej miało się nocne dyskotekowe tańcowanie, bo w pewnej chwili przestało padać i do dwudziestej czwartej z minutami parkiet uginał się od sympatycznie bawiącej się młodzieży. Głównie młodzieży. Obok mniej znanych (starszej młodzieży) „kawałków”, można było przejechać się „Pociągiem do gwiazd”, odtańczyć słynną „Belgijkę”, powyginać w rytm Lambady, Makareny, Twista, Rock and Roll-a.
Takie wieczorno-nocne potańcówko-dyskoteki powinny odbywać się zdecydowanie częściej. W sezonie letnim pogodnych nocy nie brakuje i sądząc po festynowej frekwencji – chętnych też zabraknąć nie powinno. Bo gdzie jak gdzie, ale w Bogucinie potrafią się bawić! Nawet w deszczu!