Szydełko i druty – przeżytek czy sposób na chandrę
Pasje. Bywają tak różnorodne, że czasami trudno uwierzyć, że ludzi pochłaniają. Bywają sposobem na nudę czy chandrę, bo odnajdujemy w nich radość i dumę, że coś nam się udało. Jedni z pasją uprawiają sport, inni – czytają, a jeszcze inni ćwiczą cierpliwość – nie tylko swoją. A o tym czy przygoda z pasą jest prosta jak druty – opowiada Elwira:
Proste jak drut?
Przygodę z „robótkami ręcznymi” zaczynałam w szkole podstawowej ucząc się podstaw od mamy. Fascynowało mnie jak można stworzyć coś ciekawego, ładnego i niepowtarzalnego z kłębka włóczki i dwóch drutów.
Początki nie były łatwe i kosztowały moją mamę duuużo cierpliwości.😉 Ale upór i wytrwałość zrobiły swoje. Zaczęłam, tradycyjnie od szalika – wyszedł trochę krzywy, bo oczka były nierówne: a to za ściśle a to za luźno. Ale dobrnęłyśmy do końca. Cóż to była za radość i duma!
Pierwszą „poważniejszą” rzecz, jaką zrobiłam była kamizelka. Pamiętam jak dziś, że była w kolorze brązowym i miała dekolt w kształcie serka. Najpierw była, oczywiście moja, a później długo chodziła w niej babcia.
A dalej już poszło – były swetry, kamizelki, czapki, szaliki z coraz trudniejszymi wzorami i w różnych kolorach.
To moje dzierganie zaczęło się w szkole podstawowej, więc często wzbudzało śmiech wśród kolegów, ale cóż to znaczy wobec fascynacji.
Zaoszczędzone pieniądze wydawałam na kolejne gazety z wzorami i ciekawymi fasonami. A pasmanteria stała się moim uwielbionym sklepem.
Moje dzieci od małego ubierane były w swetry, pajacyki, szaliki które sama zrobiłam. I pomimo że czasami brakowało czasu, to jak się mówi – dzień bez dziergania jest dniem zmarnowanym – to robiłam chociaż jeden rządek, ale codziennie 😉.
Wyszło szydło z worka…
Szydełko to już czas gdy dzieci stały się prawie dorosłe. Wszystkiego nauczyłam się z internetu. Ale pierwsza w rodzinie była babcia Stefcia, która serwetki na szydełku robiła jeszcze w wieku ponad dziewięćdziesięciu lat. Jednak tempo jej robienia nie pozwalało na podpatrzenie jak to się robi 😂.
Mam nadzieję, że byłaby ze mnie dumna.
Czerpiąc inspiracje z sieci można wykonać wszystko, co tylko się zamarzy. I dlatego ozdoby choinkowe wykonane na szydełku wiszą na świątecznym drzewka w domach u rodziny i u znajomych.
Ogromną satysfakcję sprawia mi robienie firanek i obrusów. Są to duże wyzwania, często wymagające czasu, cierpliwości, prucia i poprawiania, ale efekt końcowy jest tego wart.
Nawet jako prezent na wyjątkowe okazje sprawdzają się takie wyroby – mamy pewność, że nie będzie to nic banalnego i na pewno niepowtarzalnego.
Zachęcam wszystkich do poszukiwania swoich własnych pasji, pozwala to na odskocznię od problemów dnia codziennego i bardzo uspokaja 😃. Nawet eliminuje kłótnie w rodzinie o pilota do telewizora, bo kto by miał czas oglądać telewizję 😂















