Kobiety, oswójmy menopauzę!

Czas biegnie nieubłaganie przed siebie. Porażkę poniesie ten, kto chce go powstrzymać. Nie da się. Po prostu. Tak jest już na tym świecie. Trzeba się z tym pogodzić. Człowiek rodzi się bezradny, dojrzewa, nabiera sił, a potem starzeje – popadając znowu w niemoc. To też jest naturalne.

 

Każdy wiek jest odpowiedni!

Można oszukiwać wszystkich dookoła poddając się różnym zabiegom, by wyglądać młodziej. Nie oszukamy jednak siebie. Czas płynie dalej. Wszyscy się starzeją. Dla jednych to powód do radości („W końcu będę pełnoletni!”), a dla innych to kula u nogi („Następny krzyżyk na karku!”).
Kobiety potrafią czasem swój wiek dojrzały bardzo skomplikować. Zamiast poddać się upływowi czasu, pogodzić ze zmianami zachodzącymi w organizmie wybierają zaprzeczenie ( „Ja jestem jeszcze młoda!”), bądź też rezygnują z robienia czegokolwiek („ Ja stara już jestem!”). Kochane kobiety! Każdy Wasz wiek jest odpowiedni! Właściwy i potrzebny! Potrzebne są i młodsze kobiety i starsze.

Porzucić tabu, pokonać strach

Temat klimakterium jest dla wielu tematem tabu. Zmiany zachodzące z wiekiem w organizmie kobiety są różne i kobiety różnie reagują na nie. Każdy organizm jest inny, unikalny. Każdy ma swoją własną historię przebytych chorób i urazów, inne są cechy dziedziczone po przodkach. Nie można wiec przykładać jednego szablonu objawów dla grupy kobiet.
Kiedy się zaczyna menopauza? Jakie są objawy specyficzne i niespecyficzne?
Gdy mamy w najbliższej rodzinie starsze kobiety, możemy popytać, jak to u nich wyglądało. Niestety, dla wielu są to sprawy intymne, krępujące. Tabu. Dolegliwości, o których się nie mówi. Zwyczajowo. Już prędzej z rówieśniczkami można podjąć rozmowę na ten temat. O ile pozbędą się wstydu.
Młodsze kobiety częściej sięgają do Internetu w poszukiwaniu odpowiedzi na dręczące ich pytania. Niestety edukować się muszą często same. A w internecie krążą różne bzdury. Zwłaszcza jeśli się da zarobić na tym, np. promując jakiś cudowny lek. Jeśli są z rodzaju tych śmielszych, wtedy zweryfikują swoje zdanie w konfrontacji z koleżanką lub lekarzem. Choć teraz trudno o to drugie.

Zwariowane hormony!

Zmieniające się stężenia hormonów powodują przeróżne zawirowania. Coś przestaje działać, coś działa jak szalone. Człowiek jest delikatnym stworzeniem. Jeśli układ kierowniczy w aucie wysiądzie, wtedy nie da się jechać. Jak ma więc funkcjonować kobieta gdy jej układ sterowania zaczyna wariować?
Wahania nastrojów, uderzenia gorąca, kołatanie serca, depresja, bóle głowy, bóle w podbrzuszu, nieoczekiwane krwawienia, nietrzymanie moczu – to tylko część wyzwań, przed którymi stają kobiety na progu menopauzy. Czy to już? Czy to może coś innego mi dolega? Może to choroba?

Szukajmy sposobów!

Chowanie głowy w piasek nie pomoże, ignorowanie problemu nie zlikwiduje. Trzeba pytać, trzeba drążyć, czasem trzeba pójść do lekarza. Ale takiego, który posłucha, a nie odbębni wizytę. Szukajmy pomocy, gdy coś dolega. Jest dużo dróg pomocy. Są leki, są zioła, są nawet ćwiczenia wspomagające. Wszystko to czeka na nasz wybór.  Czasem zakupy w aptece potrafią osuszyć portfel, a czasem potrzeba tylko trochę naszego czasu na poszperanie w internecie, przeczytanie, pozbieranie ziółek, ćwiczenia. Każdy może znaleźć coś dla siebie.

Nie można się wstydzić własnego ciała. „Jestem, jaka jestem”. Jest nam dane właśnie takie, niedoskonałe, byśmy o nie dbali jak tylko można najlepiej. Innego mieć nie będziemy. Leczmy, gdy trzeba; wspomagajmy w osłabieniu i pocieszajmy w smutku. Siebie nawzajem i samych siebie. Czas płynie nieubłaganie. Nie marnujmy go.