O odśnieżaniu słów kilka…

Wybielone śniegiem są pola, podwórka, drogi i chodniki. Ładnie to wygląda, czysto, ale bezpieczne nie jest. Pod śniegiem czasem chowa się lód i niczego niespodziewający się człowiek może zaliczyć szybkie spotkanie z glebą. Ubity śnieg też bywa zdradziecko śliski. Bach! I nieszczęście gotowe. Złamania i zwichnięcia do przyjemności nie należą. Nawet stłuczenie, nadciągniecie mięśnia czy siniak potrafią solidnie dokuczyć. Ostrożność jest więc wskazana!

Obowiązek dla bezpieczeństwa

Odśnieżanie dróg jest obowiązkiem gminnym. Jak to wygląda w praktyce – widzimy. Jednak zanim rozpoczniemy krytykę innych przypatrzmy się sobie. W naszym Bogucinie powstało kilka sznurów chodnikowych. I są głosy, że potrzebnych jest więcej jeszcze. Bo bezpieczniej się chodzi po nich. Czy na pewno? Jak wyglądają teraz, po opadach śniegu? Czy można po nich bezpiecznie chodzić? Czy nie leży na nich śnieg?
Posiadanie chodnika przy posesji nakłada na właściciela tejże OBOWIĄZEK odśnieżania. Tu nie ma żadnych ulg. Jest chodnik – to trzeba odśnieżać. Osobiście lub czyimiś rękami. Jeżeli na skutek zaniedbania tego ktoś dozna uszczerbku na zdrowiu, wtedy może domagać się odszkodowania z tego tytułu. W mieście jest to sprawdzane przez Straż Miejską, tak samo jak sople i nawisy śniegowe na dachach zagrażające przechodniom. U nas takiej straży i kontroli nie ma. A co byłoby, gdyby jednak ktoś się pokusił o sprawdzenie prawidłowości? Ile mandatów zapłaciliby mieszkańcy Bogucina?

Zamiast siłowni

Ci, którzy zdają sobie sprawę z obowiązku odśnieżania powinni spać spokojnie. O ile nie zgarniają śniegu z chodnika na drogę! To jest zabronione z uwagi na stwarzanie niebezpieczeństwa w ruchu drogowym. Podlega to karze mandatu, który może wystawić policjant. Śnieg z chodnika należy usunąć pod ogrodzenie. Chodniki w naszej wsi mamy po jednej stronie drogi. Są wspólne i każdy po nich chodzi. Z uwagi na to, sprawiedliwie byłoby, gdyby sąsiad z naprzeciwka pomógł w odśnieżaniu. Pomachać łopatą każdy może od czasu do czasu. Dla zdrowia. Na rozgrzewkę. Dobrze to robi na krążenie, choć jednak nieco gorzej na kręgosłup. Ale można się przy tym nieco udzielić towarzysko, porozmawiać z przechodniami.

Kto jeszcze chce mieć chodnik przed posesją?