Wielkanoc w czasie pandemii

Żyć nam przyszło w niezwykłych czasach. Święta Wielkanocne w czasie epidemii są wyzwaniem organizacyjnym zarówno dla wierzących jak i ateistów. Każdy staje przed ogromem pytań i sam musi szukać satysfakcjonujących go rozwiązań. Jakie zrobić zakupy? Co z poświęceniem pokarmów? Jak celebrować śniadanie wielkanocne? Co zrobić z tymi, którzy zawsze nam towarzyszyli w święta? Starsi i samotni nie mogą przecież być pozostawieni sami sobie!

Będzie inaczej, będzie spokojniej

Czas Wielkanocy obfituje w ceremoniały i zwyczaje. Z wielu musimy w tym roku zrezygnować. Dla wielu ludzi obdarcie z tych zewnętrznych oznak świętowania zamyka drogę do właściwego przeżycia świąt. To fakt, będzie inaczej, bo musi być. Tym razem świętowanie musi przenieść się do naszego wnętrza. Duchowo trzeba się przygotować na Zmartwychwstanie. Na tym aspekcie skupić się. Bez przygotowywania uczty na wiele osób, bez „jajeczka” w pracy, czy drinka ze znajomymi w barze. Radio i telewizja emitują nabożeństwa i msze święte, umożliwiając w ten sposób wspólną, jednoczesną modlitwę wiernych.
Będzie na pewno spokojniej, ciszej. Dzielić się będzie można radością życia, bycia razem tylko w najbliższej rodzinie. Z całą resztą można być blisko przez Skypa, czy inne komunikatory, czasem nawet tylko przez telefon. Ciężko tak, gdy nie można zbliżyć się na wyciągnięcie ręki, pojechać, odwiedzić, porozmawiać patrząc w oczy.

W poszukiwaniu dobrych stron

Można znaleźć dobre strony obecnej sytuacji. Mamy teraz niepowtarzalną szansę przeżyć święta bez marketingowego szału zakupów, krzyczących wystaw, przeludnionych sklepów. Jedynie telewizja i Internet bombardować nas będą reklamami. A nad tym da się zapanować. Zawsze można wyłączyć odbiornik.
Tylko dwa dni świąt i aż dwa dni. Szczególne, wyjątkowe i miejmy nadzieję, że jedyne takie w naszym życiu.
Każdy w zaciszu swojego domu może oczekiwać na czas radosnego „Alleluja!” Dla siebie, dla rodziny, znajomych, dla żywych i umarłych, których przecież tak wielu teraz przybywa. Pamiętać należy także o tych, którzy te święta spędzają w szpitalach, jako chorzy czy personel medyczny, o tych na kwarantannach, odseparowanych od najbliższych, o tych samotnych, których nie mogliśmy przytulić w te święta.
Wszystkim im należy się nasza pamięć i starania, by nie było już gorzej, by zaraza odeszła w niepamięć, by było bezpiecznie i spokojnie, by dobrzy ludzie żyli wokół nas, a ci źli zrozumieli swój błąd i zmienili postępowanie.

Tego wszystkiego życzę sobie i Wam wszystkim na tę wyjątkową a jakże odmienną od dotychczasowych Wielkanoc 2020.

Wielkanoc inaczej

Jakie będzie Zmartwychwstanie w wszechobecnej ciszy
a kto Triduum Paschalne będzie celebrował?
Rekolekcje kto odprawi, a gdzie spowiedź święta?
to koronawirus skrzętnie wszystko zdominował.

Najsmutniejsza Wielkanocy, pokorny Baranku
jak tu przeżyć Twoją mękę i drogę krzyżową?
Drzwi Świątyni są zamknięte, wszechwładna pandemia
nałożyła wszystkim ludziom koronę cierniową.

To Twój zamysł dobry Boże, miałeś swoje racje,
by człowieka zmusić wreszcie do opamiętania.
Niech poczuje ciężar krzyża, który Syn Twój dźwigał
ludzka niemoc w tym przypadku do refleksji skłania.

„Zostań w domu” – krzyczą media chociaż serce płacze,
bo Wielkanoc bez rodziny to jak dzień bez słońca
a pokarmy kto poświęci, a ogień i wodę?
Adoracja krzyża w piątek winna trwać bez końca…

Przygotuję Pismo Święte, świecę i różaniec,
zeszłoroczną wyjmę wodę w kościele święconą.
Znakiem krzyża błogosławię świąteczne przysmaki
patrzy na to Syn Człowieczy z cierniową koroną.

Rezurekcję wschód słoneczka nam zainicjuje
cudne śpiewy rannych ptasząt barwny orszak zdobią.
Dzwonić będzie w uszach cisza słonecznej monstrancji.
Stada szpaków i gawronów za procesję robią.

Panie Jezu odpuść ludziom złe uczynki, grzechy
człowiek jednak taki słaby, podatny do złego.
Bądź miłościw, wybacz proszę, okaż swoją łaskę
dzisiaj bardzo nam potrzeba miłosierdzia Twego.

Taka smutna to Wielkanoc jak Droga Krzyżowa,
by ją pojąć i zrozumieć trzeba czuć zmysłami
wielki ból zbitego ciała, ciężar ramion krzyża
umęczenie ponad siły droga z wybojami:

krzyżowanie, umieranie w obecności Matki
wykup ciała i złożenie w Józefowym grobie
ból i rozpacz miłych sercu, namaszczenie ciała
i cudowne Zmartwychwstanie w Najświętszej osobie.

Pan Zmartwychwstał, nowe życie co śmierć zwyciężyło
nowe łaski i nadzieję w dzieje ziemi wplata.
By nas zbawić krew swą przelał, Jezus za nas umarł
i Zmartwychwstał – Alleluja! Pan i zbawca Świata.

Każdy z nas jest celebransem swojej ziemskiej drogi
wiele chwil przeżytych dobrze satysfakcję daje.
Nikt sług bożych nie zastąpi choć się bardzo stara
każdy gest ma swą wymowę, ważne są zwyczaje.

Radość wiosny, radość życia, nowe Zmartwychwstanie
zawsze niosło nam nadzieję i miłość do ludzi.
Dziś zamknięte drzwi świątyni, nie przyjadą bliscy
i śniadanie wielkanocne falę wspomnień budzi…

Pan zmartwychwstał dla każdego, kto prawdziwie wierzy
my jesteśmy solą ziemi i żywym kościołem.
Niech okryje płaszczem łaski – „Jezu ufam Tobie” –
wszystkich ludzi zgromadzonych za świątecznym stołem.

Wykorzystaj „kwarantannę” na różne modlitwy
zaniedbane, zapomniane wyciągnij z lamusa.
Lepiej pierwsze święta „puste” niż ostatnie razem
uwierz w Boże Miłosierdzie Jezusa Chrystusa.

Zofia Abramek