Memoriał wkroczył w dorosłość

Osiemnasty Memoriał ku czci byłych piłkarzy i działaczy BKS znów przypomniał, że w Bogucinie piłka nożna to coś więcej niż sport. To tradycja, wspomnienia i ludzie, którzy przez lata tworzyli lokalną historię futbolu. Tegoroczna edycja idealnie wpisała się w sobotni maraton piłkarski – kilka godzin wcześniej na tym samym boisku drużyna z Bogucina ograła faworyzowanych Orłów Kazimierz Dolny w meczu lubelskiej A Klasy, rozgrzewając murawę przed memoriałowym starciem oldbojów.

Wspomnienie tych, których już z nami nie ma

Niestety, lista osób, którym poświęcony jest Memoriał, znów się wydłużyła. W końcówce ubiegłego roku pożegnaliśmy Romana Zająca –obrońcę, wybranego w 2013 roku do „jedenastki XX-lecia BKS Bogucin”. Jego nazwisko dołączyło do ośmiu innych, które już wcześniej znalazły się na liście pamięci. To właśnie dla nich, dla ich wkładu i obecności w historii klubu, co roku spotykają się dawni zawodnicy i działacze.

Oldboje w akcji – futbol z przymrużeniem oka

W sobotnim meczu memoriałowym zmierzyli się oldboje BKS-u i Legionu Tomaszowice. Choć na boisku pojawiły się mniej lub bardziej wyłysiałe czoła, brzuszki świadczące o zamiłowaniu do domowej kuchni i „Pesele”, zaczynające się od ósemki, to wcale nie przeszkodziło to w stworzeniu widowiska pełnego walki, ambicji i – co najważniejsze – dobrej zabawy. Warto dodać, że oldboje Legionu nie tylko stawili się w komplecie, ale też z pełnym zaangażowaniem przyjęli zaproszenie do udziału w wydarzeniu — za co należą im się ogromne podziękowania.

Były udane akcje, były też takie, które lepiej pozostawić bez komentarza. Ale przecież o to chodzi w takich spotkaniach — żeby znów poczuć atmosferę szatni, rywalizacji i wspólnego grania, nawet jeśli forma została gdzieś w oddali. Wynik schodzi na dalszym plan, dlatego w tym miejscu wspomnimy jedynie, ze więcej do roboty miał bramkarz strzegący przestrzeni bramkowej miejscowych oldbojów. Najważniejsze, że obyło się bez poważniejszych kontuzji. Kilka siniaków to raczej pamiątka niż problem.

Po meczu – jak za dawnych lat

Boisko boiskiem, ale prawdziwa integracja zaczęła się po ostatnim gwizdku. Kiełbasa z grilla, bigos z „Podolanki” i złocisty „napój bogów” skutecznie wygładziły wszelkie boiskowe spory. Atmosfera była taka, jak być powinna – swobodna, pełna śmiechu i wspomnień.

Szkoda, że ze względów proceduralnych nie mógł zagrać Wojciech Białek – były zawodnik Legionu, który w swojej karierze reprezentował m.in. Motor Lublin, Stal Stalowa Wola, KSZO Ostrowiec Świętokrzyski i Avię Świdnik. Jego obecność na murawie z pewnością dodałaby spotkaniu dodatkowego smaczku.

Tradycja, którą warto pielęgnować

Choć organizatorzy przyznają, że zmęczenie daje o sobie znać, wszyscy mają nadzieję, że Memoriał nie zniknie z lokalnego kalendarza. To wydarzenie, które łączy pokolenia, przypomina o historii i pozwala na chwilę zatrzymać się w biegu codzienności.

Barwy BKS Bogucin w tym spotkaniu reprezentowali:

  • Andrzej Bednara
  • Paweł Drozd
  • Julian Firlej
  • Wojciech Janczyk
  • Adam Kamiński
  • Jarosław Kupisz
  • Piotr Kwiatkowski
  • Maciej Mościbrodzki
  • Remigiusz Serko
  • Grzegorz Stachyra
  • Tomasz Stachyra
  • Paweł Staniak
  • Paweł Tatarczak
  • Karol Waligórski
  • Radosław Wartacz
  • Tomasz Wdowiak
  • Andrzej Wójcik
  • Dariusz Wójcik
  • Jacek Wójcik
  • Rafał Żegunia