Listopadowe myśli
Listopad. Miesiąc wspomnień o zmarłych i odwiedzin grobów. Niejednokrotnie są to też spotkania z rodziną na cmentarzu. Na chwilę, niejako w „przelocie”. Kilka pytań, jakieś zdawkowe odpowiedzi. I wymówka, że „ mamy trochę grobów do odwiedzenia, więc idziemy”. Jeszcze tylko modlitwa wypominkowa i wracamy do codzienności.
Listopad trwa…
Listopad trwa… Choć powitał nas słoneczkiem i ładną pogodą, to zaraz zaczął moczyć deszczem. I już tak dobrze nie spaceruje się. A gdyby tak wsłuchać się w ten szum? Może to zaproszenie do listopadowych odwiedzin żywych członków rodziny? Może to ostatnia możliwość porozmawiania z ciocią, wujkiem, babcią, kuzynką?
Po coś…
Deszcz zaprasza pod dach. Czasem swój, rodzinny, czasem nawet obcy. Często zapominamy o tym, że wszystko, co nas spotyka jest po coś. By coś zrozumieć, by coś zobaczyć, by coś poczuć i coś wybaczyć. To wskazówki dla nas i otoczenia. Na ile jesteśmy w stanie to przyjąć? Czas nie stoi w miejscu i żadne z nas nie wie ile ma go jeszcze przed sobą. Odchodzą przecież i młodzi i starzy. Choroby, wypadki – to zdarzyć się może każdemu. A potem zostaje żal i pustka. Czasem wyrzut, że przecież można było się jeszcze spotkać… .
Koniecznie pominąć
Spotkanie z drugim człowiekiem to szansa dla obu stron. Czasem to czysta radość, czasem to próba charakteru. Nie zawsze kończy się tak, jakbyśmy chcieli, ale pozostaje wartością samą w sobie. W czasach, gdy ludzie zamykają się w swoich domach i zapominają jak się rozmawia czasem dochodzi do kłótni, która nie ma nic wspólnego z dyskusją. Niezdrowe emocje wywołują niektóre tematy, więc skoro wiemy, co stanowi problem, to przecież można to pominąć! Na tyle różnych tematów można porozmawiać! Żarliwe dyskusje polityczne zostawmy tym, którzy mają z tego kasę. Szarzy ludzie tylko niepotrzebnie skaczą sobie do oczu. Nie dajcie się podpuszczać! Nie pozwólcie się skłócić! Szkoda na to energii i czasu. Naszego czasu, który możemy miło spędzić.
Listopad wcale nie musi być smutny. To od nas zależy jak go spędzimy. Nawet jeśli na dworze plucha za wieloma drzwiami czeka ciepło.


