Na letnie wieczory – „Listy niezapomniane”

List nr 36: „Kocham moją żonę. Moja żona nie żyje „17 październik 1946 – to fragment jednego z najpiękniejszych wyznań w książkowej skrzynce pocztowej „Listów niezapomnianych” napisane przez słynnego fizyka Richarda Feynman skierowane do nieżyjącej od 16 miesięcy ukochanej żony.
Przerzuciłam kilkanaście stronic zanim znieruchomiałam przykuta wzruszającą prostotą tych kilku słów. Ale to nie jedyny list, który mnie zachwycił. W naszyjniku 126 korespondencyjnych perełek wysyłanych przez „ludzi sławnych, niezbyt sławnych oraz osławionych” zebranych przez Shuana Usnera znalazłam takie, które w zakamarkach pamięci zadomowiły się na dłużej.
Oto kilka klejnotów pochodzących z perłowej „hodowli” książkowej,
którą gorąco polecam na letnie wieczory. Idealne do powiewnej sukienki wyobraźni.

List nr 37: „Nie jesteś już tak miły jak dawniej” 27 czerwca 1940 – Clementine Churchill do Winstona Churchilla – „Kochany… nie mogę znieść myśli, że ludzie, którzy służą Krajowi i Tobie, będą Cie podziwiać i szanować, ale nie kochać…. poza tym, drażliwością i grubiaństwem nie osiągniesz wiele.”

List nr 51: „On jest tutaj, żywy i niezapomniany” 12 października 1955 – Steward Stern (przyjaciel Jamesa Deana) do Winslowów (dziadków Deana) – „… nigdy nie zapomnę tego cichego miasta w tamten szczególny, słoneczny dzień. Nigdy nie zapomnę ostrożności, z jaką ludzie stąpali wtedy po chodniku, jakby bali się, że szurnięciem podeszwy mogą przeszkodzić naszemu chłopcu we śnie.(…) Całe miasto ogarnięte ciszą, całe miasto z gardłem ściśniętym miłością, całe miasto zastanawiające się, dlaczego tak krótko mogło tę miłość okazywać.”

List nr 67: „Idiota 33.stopnia” 20 listopada 1905 – Mark Twain do J. H.Todda – „Pański list jest dla mnie prawdziwą zagadką. Charakter pisma wydaje się odzwierciedlać poważną osobowość, a w tym, co Pan pisze, widać nawet przebłyski inteligencji, jednak wszystko wskazuje na to, iż list i towarzyszące mu reklamy sporządzone zostały tą samą ręką. Osoba, która sporządziła reklamę, to bez wątpienia największy ignorant, jaki, jaki chodzi po tej planecie; z całą pewnością jest to również idiota – idiota 33.stopnia – a zarazem potomek starożytnego rodu idiotów stanowiącego brakujące ogniwo ewolucji.”

List nr 73: „Jak mogłeś odejść przede mną?” 1 czerwca 1586 – wdowa do Eung-Tae Lee – list znaleziony przez archeologów w trumnie – „Zawsześ mówił: Droga, żyjmy razem, póki skronie nam nie posiwieją, i odejdźmy z tego świata wspólnie.
Jak mogłeś odejść beze mnie? Kogo teraz słuchać mam ja i nasz mały chłopiec, i jak mam teraz żyć? Jak mogłeś odejść przede mną? Czyś nie dał mi swego serca i czy ja nie dałam Ci własnego? Nie mogę żyć bez Ciebie.”

List nr 74: „Jestem sługą króla” około 1340 p.n.e. – AJAJB do AMENHOTEPA – „Padam na kolana przed mym panem 7 i jeszcze 7 razy. Jestem sługą mego króla, mego pana i pyłem na jego stopach.”

List nr 79: „Zapomnij o osobistych tragediach” 28 maj 1934 – E.Hemingway do F.S.Fitzgeralda – „ Są tu wspaniałe fragmenty i nikt inny nie potrafiłby napisać ich choćby w połowie tak dobrze jak Ty, ale nakłamałeś w tej książce stanowczo zbyt dużo. Zapomnij o osobistych tragediach. Wszyscy jesteśmy gnojeni od samego początku, a Ty szczególnie musisz się nacierpieć, żeby później móc pisać na poważnie. Ale kiedy już zaznasz tego cholernego cierpienia, wykorzystaj je, nie oszukuj.”

List nr 102: „Toniemy szybko” 15 kwietnia 1912 – „TITANIC” DO „SS BIRMA” – „Toniemy szybko pasażerowie umieszczeni w łodziach”.

List nr 125: „Rzeźnia numer pięć” 29 maja 1945 – Kurt Vonnegut junior do Kurta Vonneguta – „Nadludzie poprowadzili nas, bez jedzenia, wody, i snu, do Limberga, oddalonego, jak sądzę, o jakieś sześćdziesiąt mil, gdzie zostaliśmy zamknięci po sześćdziesiąt osób w małych, nieogrzewanych i pozbawionych wentylacji wagonach bydlęcych.(…) Po dziesięciu dniach głodu, pragnienia i niewygód, niektórzy z nas nie wytrzymywali szoku i zmarli. Ale nie ja.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *