Odleciały wcześniej

Zwykle przylatują w okolicach Zwiastowania – 25 marca, i w tym roku tak się stało, że stanęły na gnieździe już w sobotę 21 marca
– zwiastując wiosną, ponieważ ich przybycie przypadło Pierwszego Dnia Kalendarzowej Wiosny.

I tradycyjnie, najpierw zjawia się Ptyś, a kiedy już „ogarnął” domostwo, przybyła Balbina. Ptyś i Balbina – imiona umowne, bo raczej co rok nie przylatują te same boćki (chyba). Chociaż, kto to może wiedzieć, wszak osobniki te dożywają nawet 30 lat.
Tego roku nasza bogucińska para doczekała się dwójki ” dzieci”. Przez kilka tygodni można było zaobserwować jak niestrudzenie uczą się latać. Uczyły się, uczyły, aż któregoś pięknego sierpniowego dnia – tuż po Wniebowzięciu – gniazdo zaświeciło pustką. I świeci do tej pory.
I będzie świecić aż do marca następnego roku. Bo miejmy nadzieję, że wrócą i znów usłyszymy charakterystyczny klekot zwiastujący wiosnę!