Anielskie warsztaty
W piątkowe popołudnie – 3 października 2025 roku, w Podolance w Bogucinie, dzięki uprzejmości właścicielki lokalu KGW„Bogcinianki” zorganizowało warsztaty tworzenia niezwykłych aniołów ze zwykłych rzeczy przy użyciu odrobiny nowoczesnej magii: chemii.
Rdzeń i głowa
Do pracy ochoczo przystąpiły wszystkie zgromadzone panie. Na pierwszy rzut poszła butelka, która stanowić miała ukryty rdzeń naszej anielicy. Odpowiednio oklejone butelki były podstawami, do których przymocowane zostały zakupione wcześniej gipsowe odlewy pięknych damskich główek. Każdy wybrał taką, która mu się najbardziej spodobała: z kokiem, rozpuszczone włosy, z przedziałkiem czy bez, oczy otwarte czy przymknięte.
Ręce
Potem czas przyszedł na ręce, co okazało się nie lada wyzwaniem, bo trudno było powiązać złapanie odpowiedniej wysokości mocowania ich do ramion z ugięciem w łokciach i zamocowaniem odlewów dłoni. Tors anielicy wzbogacić trzeba było jeszcze o stosowne wypukłości. Tu też wyobraźnia i ręce twórczyń się napracowały. Żeby było równo; nie za duże nie, za małe.
Skrzydła
By dodać świętości postaci kobiecej potrzebne były skrzydła, a na początku ich stelaż. Drut zamocowany tuż pod biustem i zapleciony na plecach
od razu nadał odpowiednie cechy postaci.
Szaty
Teraz przyszedł czas na ubieranie anielicy. I tu zaczęły się chemiczne czary. Wycięte kawałki bawełnianej tkaniny były moczone w białej, dziwnie pachnącej mazi. Po lekkim wyciśnięciu tkanina nabierała plastyczności. Dało się ją naciągać, wyciągać, a schnąc – zaczynała się kleić i sztywniała ułatwiając układanie zakładek, drapowanie, falowanie. Suszarki ładnie przyśpieszały ten proces.
„Mazajki”
A mazało się i lepiło dookoła wiele rzeczy! Dobrze, że było pod dostatkiem rękawiczek bo kiepsko byśmy wyglądały. I tak tu i ówdzie niektóre bluzki ozdobił biały „mazajek”. Trudny do usunięcia na mokro, ale po wyschnięciu dał się wyczyścić ( sprawdziłam na sobie!) Ostatnim etapem było ubranie skrzydeł w tiule, firanki czy gazę oraz ozdobienie sukien anielic.
Piękne i niepowtarzalne
Wszyscy dostali takie same instrukcje. Każdy miał ze sobą nieco inne materiały i inną wizję wykonania. Powstały więc anioły bardzo różne, każdy miał swój charakter, każdy był piękny i niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju. Tak jak osoba, która go wykonała.





















