Zima – choć nie pada śnieg…

Zima, zima, zima, choć nie pada śnieg… . Można dziś zaśpiewać sparafrazowaną piosenkę. Za oknem mrozi i dmucha. Zimno ludziom i zwierzętom. Halo, halo! Czy wszyscy są już gotowi na zimę?

Przygotowania do zimy

Zwierzaki domowe i dzikie pokryły się gęstym pierzem i futrem, ludzie poubierali grube buty i kurtki. Pamiętać trzeba by zjeść coś przed wyjściem. To do ludzi. A zwierzęta? Te w obejściu karmione są regularnie i gospodarz dba o to by dostały wszystko co im trzeba. Tylko co z tymi niehodowanymi istotami? Tymi, które biegają po zamarzniętych polach i łąkach, tymi fruwającymi nam nad głowami? To one teraz potrzebują naszej pomocy.

Szałasy na polach

Ze swego dzieciństwa pamiętam porozstawiane po polach małe szałasy z gałązek sosnowych, świerkowych. Choć rzadko udało się zobaczyć w nich lokatorów, to jednak mnóstwo śladów zostawiali oni na śniegu wokół. Czasem, z daleka widywało się stadko kuropatw, przepiórek czy bażanta. Czasem wyskoczył znienacka zając.

Zima na wsi zwykle oznaczała wyprawy do lasu po drzewo i gałęzie. Przy tej okazji powstawało wiele takich zimowych domków dla zwierzaków. Warto wrócić do tamtych zwyczajów.

Czy ktoś będzie pamiętał o ustawieniu takiego zimowego domku na swoim polu? Czy ktoś wrzuci do takiego lokum parę marchewek, buraka czy garść zboża?

Jak ty jemu, tak on tobie…

Pomaganie zwierzętom w zimie jest powinnością człowieka. Jeżeli my będziemy troszczyć się o nie, one pomogą nam, na swój sposób. Częstą plagą na polach są różnego rodzaju robaki. Kiedyś, podczas orki, za pługiem w skibach szalała cała masa ptactwa. Wybierały sobie z ziemi smakowite kąski. Dziś już ciężko coś takiego zobaczyć. Wrony wolą buszować na śmietniskach, gdyż ludzie wyrzucają całe mnóstwo jedzenia, które im spod dziobów nie ucieka. Lenistwo zaszczepione zostało wronom. A co z ludźmi?

Karmniki

Dzieci w szkole kiedyś co roku robiły dla ptaków karmniki. Było z tym dużo zabawy, zwłaszcza jak do takiego własnoręcznie zrobionego karmnika przylatywały ptaki na obiad. Teraz nie trzeba się wysilać, można kupić gotowe karmniki, jak ktoś chce. Ważne by był taki, choć jeden, w ogródku. W domu zawsze znajdzie się trochę kaszy czy zboża, by podkarmić pierzastych przyjaciół. Skórka ze słoninką na pewno przyciągnie do siebie sikorki. Można też zrobić kule ze smalcu wymieszanego z ziarnami i zawiesić je na gałęzi. Ustrojone w ten sposób drzewko będzie ptasim odpowiednikiem choinki, którą niebawem każdy ubierać będzie w swoim domu.