Władza

Wiedza to władza. Ja wiem więcej, mnie słuchajcie! Pycha władzy – ja jestem lepszy od ciebie! Jaką miarą to zmierzyłeś, człowieku?
Świadectwo z czerwonym paskiem nie mówi, jakim człowiekiem jesteś. Ukończone studia nie świadczą o twojej wartości. Kultura osobista i odpowiednie zachowanie nie są pewnym dodatkiem przy dyplomie.

Dorosnąć do władzy

Zdobycie wiedzy nie uprawnia do sięgnięcia po władzę. Do tego trzeba dorosnąć duchowo. Władza to przede wszystkim odpowiedzialność. Nie tylko za siebie, ale i za podwładnych. A odpowiedzialność to ciężar. I o tym ciężarze starają się zapomnieć ci, którzy zobowiązali się do jego niesienia obejmując jakieś stanowisko.
Władza to nie tylko profity, to przede wszystkim obowiązki, z których trzeba się sumiennie wywiązywać. Tu jednak pojawia się problem. Jeden zrobi, drugi chwałę sobie przypisze. Jeden napisze, drugi tylko podpis złoży. I tak w kółko.
A wystarczyłoby tylko robić to, co należy do zakresu obowiązków, czasem nawet trochę więcej, ale dobrowolnie, z chęci. I nie wspinać się za wszelką cenę wyżej. Tam, gdzie nie rozumiem o co chodzi, ale koniecznie chcę być tylko dlatego, że tam lepiej płacą.

Na pierwszym miejscu – Ja!

Ja umiem, ja potrafię lepiej. Często to słychać. Ile w tym prawdy, widać po efektach zmian na różnych szczeblach władzy. Gdyby ucinali głowę za niekompetencję, to wówczas mniej mielibyśmy oszołomów na stanowiskach. Niestety, bezkarność głupoty zachęca do biegu z motyką na słońce. Efekty widać i słychać w każdych wiadomościach: siedzą na stanowiskach i mają się dobrze. Nie boją się nikogo i niczego, robią co chcą a nie to co powinni. Są nie do ruszenia, bo nie chcą rezygnować z sutej pensji, bo mają odpowiednich znajomych bądź krewnych.
Koszty takich praktyk ponosimy wszyscy. Materialne i duchowe. Napełniamy bez narzekania ich żłoby, a później spłacać będziemy długi. Dajemy do ręki mikrofon, a później wstydzimy się przed całym światem słów przez nich wypowiedzianych. My, szaraczki. Bo oni, siedząc nad nami, zadowoleni są z siebie i niczego się nie wstydzą.