Jakże nam brak doskonałości by ujrzeć piękno w prostej rzeczy

Jakże nam brak doskonałości by ujrzeć piękno w prostej rzeczy – to fragment wiersza pt „Brak doskonałości” z tomiku poezji autorstwa Ewy Pochwatki.

Dotknąć błękitu nieba

Byłam na promocji tej książki w grudniu 2018 r w lesieckim dworku i uważam, że masz Ewuniu pełne prawo do takiego sformułowania, które jest kwintesencją życia wielu wartościowych ludzi. Próbki Twojej poezji czytałam w Głosach Garbowa i szczerze je podziwiałam. A już zaparło mi dech w piersiach z zachwytu jak przeczytałam tytuł tomiku “Dotknąć błękitu nieba”. Uzmysłowiłam sobie, że błękit nieba istnieje od zawsze dla każdego, można oglądać, podziwiać, ale dotknąć go mogą tylko wybrani. Ty Ewo do nich należysz. Nie moją i nie Twoją wolą nadano Ci ten przywilej w specyficznych okolicznościach ale serdeczne dzięki, że podzieliłaś się wrażeniami płynącymi za pośrednictwem tego „dotyku”. Czytając kolejne wiersze zachwyciłam się bogactwem słownictwa naszego rodzimego języka, trafnymi przemyśleniami, Twoim dystansem do życia „na tym łez padole” a nade wszystko miłością, wiarą i nadzieją wysysającymi wszystkie komórki Twego ciała (jestem biologiem). Patrząc na Ciebie widzę prawdziwość przysłów

  • „człowiek to kwiat ziemi” – (wietnamskie)
  • „róże rosną wśród cierni” – (łacińskie)
  • „poemat – to obraz w słowach” – (łacińskie)

Różne odcienie emocji

Zbiór wierszy w Twoim tomiku to mnogość obrazów „malowanych” różną techniką w różnych odcieniach emocjonalnych.
Tak jak mówiłam w lesieckim dworku na promocyjnym spotkaniu; kocham Cię za piękny język poetycki, dystans do siebie i życia, uczciwe i szczere obrazy w ocenie przeszłości i teraźniejszości oraz bezwarunkowe, głębokie i czyste uwielbienie składane u stóp Stwórcy.

Czytając kolejne wiersze i ja zaczynałam wierzyć w cud uzdrowienia, na który zasłużyłaś sobie bardziej, niż ktokolwiek inny. W wielu utworach z podziwem czytam o takiej wycieczce „w głąb siebie”, w najskrytsze zakamarki ludzkiego jestestwa niedostrzegalne dla zwykłych śmiertelników, ignorowane i niepotrzebne a wyciągnięte przez Ciebie, rozłożone na czynniki pierwsze i przytulone do serca jako nieodłączne elementy ludzkiej egzystencji na ziemi.

Ty, to masz szczęście!

Pomimo tego co Cię spotkało – Ty to masz szczęście!  To szczęście to wspaniały mąż, syn, córka i pozostali członkowie bliższej i dalszej rodziny stojący za Tobą murem na złe i dobre. Ewuniu, to nie ironia lecz szczery podziw i uznanie dla Twoich najbliższych. Znałam Cię wcześniej jako nauczycielkę, koleżankę z pracy, uczestniczkę różnych akcji katolickich w kościele a teraz zachwycam się dojrzałą kobietą, żoną, matką, mistrzynią mowy wiązanej, dobrym i prawym człowiekiem – wzorem cnót wszelakich.

Wspaniała odskocznia

Wprawdzie jeszcze nie jestem utytułowanym pracownikiem uniwersyteckim, który mógłby pisać recenzje Twoich wierszy ale całym sercem zachęcam ludzi – miłośników poezji – do czytania „Dotknąć błękitu nieba”. Tym bardziej zachęcam, że współczesność raczej preferuje twarde stąpanie po ziemi i skrzętne zbieranie wszelakiego rodzaju walut różnymi dostępnymi sposobami – legalnymi lub mniej legalnymi. A poezja to wspaniała odskocznia. Twoje relacje ze Stwórcą są tak proste, prawdziwe i szczere aż do bólu, że aż się nie chce wierzyć, że coś takiego może zwykły człowiek. A raczej wybrany – to trafniejsze określenie. W trakcie czytania kolejnych wierszy wypisałam kilkanaście tytułów, które sobie szczególnie upodobałam i sama bym chciała je recytować. Wypisałam te najpiękniejsze fragmenty ponieważ co jakiś czas będę do nich wracać i muszę je mieć bez szukania w tekstach. Dwa z nich zamieszczam ze swoim komentarzem.

“To, Ty, Panie”

  1. fragm. „To Ty, Panie” s.12
    Czy na coś się przydałam
    ja, takie ziarnko piasku
    małe i niewidoczne?
    Chciałam dodać Ci blasku.

Właśnie dodałaś blasku, rozjaśniłaś, rozświetliłaś wielkość i chwałę Pana mimo woli zmuszając czytelników do tego samego. Chwała Ci za to.

“Nawiasy życia”

  1. fragm. „Nawiasy życia” s.128
    Każdy ma swoją chwilę w życiu
    czas, by zaistnieć na tej scenie
    przeżyć możliwie najobficiej
    zgodne z sumieniem doświadczenie.

Początek, ale nie koniec…
Promocja „Dotknąć błękitu nieba” w lesieckim dworku była początkiem Twojej chwili w życiu i cieszę się, że zdecydowałaś się „zaistnieć na tej scenie” jako najpiękniejszy twór boży obsypany Jego łaskami w dziedzinie twórczości poetyckiej. Skoro już dotknęłaś błękitu nieba Ewuniu, to patrz uważnie i dziel się wrażeniami w postaci kolejnych poematów z wielbicielami słowa wiązanego, do których całym sercem należę…