Bogucińskie dary dla św. Leonarda

O św. Leonardzie i miejscu, gdzie, na garbowskiej ziemi, znajdowała się kapliczka

Gościliśmy „Radio Lublin”

W czwartek 12 października wieczorem przed budynek Filii Biblioteki w Bogucinie zajechał

Gotowi do nowych wyzwań

”Koniec wakacji tuż – tuż, a „Bogutki” do nowego sezonu przygotowują się

Dożynkowe echa

W poniedziałek, po dożynkach zadałam sobie retoryczne pytanie: czy „dzisiaj” nie mogło

Słuchaj Krystyna! Byłam na festynie w Bogucinie!

Zdziwiona? Ja też. Wiesz, że nie przepadam za festynami, ale jest lato

Bogucin w ogniu – 73 rocznica pacyfikacji

W dniu 9 lica 1944 roku, od wczesnych godzin porannych, kiedy ludzie

„Bogutki” w Centrum Dobrego Wychowania

Centrum Dobrego Wychowania Fundacji Szczęśliwe Dzieciństwo – brzmi nie tyle tajemniczo, co

Mecz, w którym nie było lepszych ani gorszych

24 czerwca to szczególny dzień dla wszystkich Janów. W BKS-ie  Bogucin było

Czytałam „Historię piłką pisaną”

Dobry „towar” nie potrzebuje reklamy, wystarczy zaznaczyć, że jest – co niniejszym

„A każda jak zorza szalona… „

Akademie są nudne. Przemawiają, przedstawiają, śpiewają, kłaniają się i kurtyna opada. Ale

Przedszkolaki na tropie tradycji

Święta Wielkanocne to wyjątkowy czas, w którym symboliczne obrzędy religijne, tradycja ludowa

Bogutki, Bogutki ….., ach Bogutki.

Bogutki, Bogutki – zespół nasz malutki, z przytupem wkroczył na scenę 8

„Sercem pisane” – promocja tomiku poezji Zofii Abramek

Miło nam przekazać informację, że został wydany tom poezji pani Zofii Abramek

Muzyczna przygoda w Filharmonii Lubelskiej

„FERIE Z MUZYKĄ” – pod takim tytułem 19.01.2017 r. odbył się koncert

Wśród nocnej ciszy…

Kto się modli, ten chwali i wielbi Boga, a kto śpiewa, czyni

Bogucińskie akcenty na czas Bożego Narodzenia

I cóż komu szkodzi, że w okresie Świąt Bożego Narodzenia nasza garbowska

Minęło 95 lat – Bogucin pnie się do góry

Dziewięćdziesiąt pięć lat to, i dużo, i mało – tyle bowiem minęło

 

Historia piłką pisana BKS

Historia piłką pisana – cz. 15 (ostatnia)

Jesień 1999
Historyczny awans do Klasy Okręgowej był dla nas wielkim sukcesem. Był on także ogromnym wyzwaniem pod względem sportowym i organizacyjnym. Do prawidłowego funkcjonowania klubu w nowej rzeczywistości potrzebowaliśmy dodatkowych funduszy i wzmocnień kadrowych. Jednak, dość szybko okazało się, że ani na jedno, ani na drugie nie możemy zbytnio liczyć. Na domiar złego, nasz dotychczasowy sponsor – CONSULTRIX

Historia piłką pisana – cz. 14

Wiosna 1999
Tym razem przerwa w zajęciach treningowych trwała wyjątkowo krótko.
Na wygrzewanie się w fotelu przodownika rozgrywek nie było czasu.
Zdawaliśmy sobie doskonale sprawę, jak trudnym zadaniem będzie obrona wypracowanej jesienią pozycji.
W sporcie jest bowiem tak, że wszyscy sprężają się na lidera. Uzyskanie korzystnego wyniku z takim rywalem jest zawsze pewnego rodzaju nobilitacją dla drużyn teoretycznie słabszych.

Historia piłką pisana – cz. 13

Podczas letniej przerwy w ligowych rozgrywkach zabraliśmy się za wykonanie przedłużenia napowietrznej linii niskiego napięcia w kierunku drogi krajowej Warszawa – Lublin.
Bez tej inwestycji, nie uzyskalibyśmy warunków technicznych na wykonanie przyłącza kablowego do budynku szatni przy boisku.
Postawiliśmy dwa słupy energetyczne i zawiesiliśmy pomiędzy nimi linki zasilające.
Większość prac przeprowadził, w czynie społecznym, miejscowy elektryk – Jan Sim.

Historia piłką pisana – cz. 12

Wiosna 1998
Zanim z kalendarzy znikły kartki z napisem „zima” zakupiliśmy betonowe krawężniki na bieżnię sportową oraz materiały elektryczne (słupy, przewody, osprzęt) do wykonania przyłącza energetycznego w budynku socjalnym.
W tym drugim przypadku nieocenioną pomoc otrzymaliśmy ze

Historia piłką pisana – cz. 11

Jesień 1997
P
ierwszy sezon w klasie wojewódzkiej rozpoczęliśmy 18 sierpnia na boisku w Trawnikach, ulegając tamtejszej Trawenie 2:4. Później było już znacznie lepiej, a ponownie komplet punktów zgubiliśmy dopiero w 9 kolejce rundy jesiennej w spotkaniu z Orionem Niedrzwica.
29 sierpnia podpisaliśmy z Lublinianką umowę transferową

Historia piłką pisana – cz. 10

Wiosna 97

Ten rok zapowiadał się niezwykle pracowicie.
Tak pod względem gospodarczym, jak i sportowym.
Na jesień zaplanowane zostało otwarcie długo oczekiwanego boiska piłkarskiego.
W niedalekiej perspektywie jawił się widok piłkarzy uganiających za piłką po zielonej jak szczypiorek na wiosnę murawie.

Historia piłką pisana – cz. 9

jesień 1996

Dobre wyniki z poprzedniego sezonu rozbudziły w zespole nadzieje na awans do wyższej klasy rozgrywkowej, czyli „Klasy Wojewódzkiej”. Aby nie pozostały one jedynie w sferze pobożnych życzeń ( te nadzieje) zaistniała potrzeba by wlać w szeregi BKS trochę świeżej krwi. Pomimo intensywności starań włożonych w rozmowy z Grzegorzem Gąszczykiem z Garbowa, byłym zawodnikiem czwartoligowego Legionu

BKS – historia piłką pisana cz. 8

Wiosna 1996

W zimowej przerwie ligowej odbyło się Walne Zebranie Członków BKS.  Nie przyniosło ono większych zmian w ścisłym kierownictwie klubu. Nie mniej skład zarządu uzupełnili : Mieczysław Borkowski, Tomasz Wdowiak, Sławomir Włodowski, Andrzej Wójcik i ówczesny radny Jerzy Szlachetka.

BKS – historia piłką pisana cz.7

Jesień 1995

Zanim ruszyły rozgrywki ligowe, w ostatnią niedzielę lipca 1995 roku zorganizowaliśmy wspólnie z Sołtysem i Komitetem Rodzicielskim kolejny już Festyn Sportowo-Rekreacyjny.
Tym razem gwiazdą części artystycznej był znany artysta estradowy, kompozytor i satyryk Kazimierz Grześkowiak.

BKS – historia piłką pisana cz.6

Wiosna 1995

Tuż po Nowym Roku zrodził się w naszych głowach kolejny pomysł. Tym razem dotyczył on wybudowania utwardzonego boiska do piłki ręcznej, siatkowej i koszykówki przy Szkole Podstawowej. Taką szansę stwarzał przed nami konkurs „Młodzi innym”, ogłoszony przez Fundację Dzieci i Młodzieży. Do akcji włączyliśmy natychmiast młodzież szkolną, ponieważ to ona była adresatem tego konkursu. Jednak dzieci miały być tylko przykrywką do całej gry, ponieważ cały ciężar spraw organizacyjnych – jakby nam było mało tych dotychczasowych – mieliśmy wziąć na siebie.

BKS – historia piłką pisana cz.5

Wyższa klasa rozgrywkowa, to także wyższe koszty prowadzenia klubu. Przyszło nam się przekonać o tym jeszcze przed inauguracją ligi. Z tej przyczyny zmuszeni byliśmy wystąpić do Urzędu Gminy z wnioskiem o zwiększenie dotacji dla naszego klubu. W odpowiedzi usłyszeliśmy, że w tym roku nie będzie żadnej podwyżki, ale możemy skorzystać z szansy zarobienia dodatkowych pieniędzy. O szczegółach tej oferty opowiem w dalszej części relacji z jesiennych wydarzeń roku 1994.

BKS – historia piłką pisana cz. 4

Rok 1994 rozpoczął się dla nas znakomicie. Mieliśmy już własny, wymarzony i ciężko wypracowany lokal. Harówka na budowie i jej efekty sprawiły, że staliśmy się mocniejsi mentalnie i bardziej zżyci. Na horyzoncie rysował się pierwszy awans w zawodowym futbolu. Czego zatem chcieć więcej? Do pełni szczęścia

128M