Wspomnień czar – Bogucin w starej fotografii cz. 9

Ostatnio w telewizji usłyszałam, że nie zabijają nas choroby tylko czas. Czas przecieka nam przez palce i znika. Znikają z nim ludzie i miejsca. A ludzie marzą o nieśmiertelności.

Niemi świadkowie przeszłości

Ułamki chwil zaklęte w zdjęciach dają nam złudne uczucie panowania nad czasem, zatrzymania obrazu na zawsze. Jednak wracając do zdjęcia za jakiś czas trudno odnaleźć tamten klimat. Widać wtedy, że każda chwila jest wyjątkowa, niepowtarzalna, ważna. Jeszcze gdy my robiliśmy dane zdjęcie, to wówczas możemy sobie odtworzyć całe okoliczności jego powstania, całą historię. Gorzej, gdy znalezione na dnie szuflady stare zdjęcie nie mówi do nas w naszym języku. Z małej kartki patrzą nieznajome oczy, więc szukamy szczegółów, które pozwolą osadzić uwiecznione wydarzenie w czasie i miejscu. I niestety nie zawsze się to udaje. Czasem zagadka pozostaje nierozwiązana na zawsze. Jakiś człowiek, jakieś miejsce, kiedyś… niepodpisane, nierozpoznane teraz śpi.

Potop fotografii

Dziś w dobie powszechnej cyfryzacji, łatwo dostępnej elektroniki, zdjęć robimy tysiące. Ogromne ich ilości lądują w Internecie, zalegają w telefonach, komputerach. Często jest tak, że zrobione już nie przyciągają naszej uwagi nawet na chwilę. Mamy ich po prostu za dużo. Mało kto wywołuje je na papierze i przechowuje w albumach. Mało kto je ogląda.

Szarego życia nie znajdziemy na szarych fotografiach

Kiedyś było inaczej. Zdjęcia robiło się rzadko, wymagało przygotowania no i oczywiście fotografów nie było wielu. Rezydowali w mieście, gdzie przychodziły do nich bogatsze rodziny na zrobienie portretu, żołnierze, by pochwalić się mundurem przed znajomymi i rodziną. Zdjęcia były pozowane, w odświętnych strojach robione. Fotograf jechał na wieś przy okazji odpustu, wesela czy innej ważnej uroczystości rodzinnej czy gminnej. Życie codzienne nie było warte uwiecznienia. Dopiero później zaczęto dokumentować zwykłe czynności zwykłych ludzi. Pospolite, brudne, biedne postacie trudno znaleźć na starych zdjęciach. Określano je jako brzydkie i wstydliwie chowano przed publicznością. A przecież życie niesie ze sobą różne przypadki. Raz jest nam gorzej, raz lepiej. I czasem warto przypomnieć sobie, jak wyglądało kiedyś to nasze gorsze życie, by docenić bardziej to, że teraz mamy lepiej.