A to Polska właśnie…

To tytuł pierwszej części koncertu Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadymy, który obejrzałam z wielką przyjemnością i wzruszeniem. Występ „Śląska” w dniu 22 września w Sali widowiskowej na lubelskim „Globusie” zgromadził ponad 4200 widzów z całego województwa. Koncert składał się z dwóch części:

  • A to Polska właśnie
  • Śląsk dla Niepodległej

Na sali wypełnionej po brzegi byli widzowie w różnym wieku; od kilkuletnich dzieci po niekiedy bardzo leciwych seniorów. Impreza miała bardzo wielu sponsorów m.in. gminy, nadleśnictwa, miasta, przedsiębiorstwa prywatne i państwowe, że nie sposób zapamiętać i wymienić. Tak piękne i wzruszające widowisko to jeden z akcentów dla uczczenia 100 rocznicy odzyskania niepodległości naszej Ojczyzny. Widzowie z zapartym tchem obserwowali to co się działo na scenie i słuchali przepięknej polskiej muzyki i pieśni ludowych z różnych regionów Polski. A było na co popatrzeć: tancerze najpiękniejsi z pięknych, dziewczęta najzgrabniejsze i najwdzięczniejsze a głosy śpiewających wokalistów nie mające sobie równych. Stroje tak różnorodne, gustowne i niezwykłe a zmieniające się za szybko, by się nimi należycie zachwycić. Akrobacje taneczne prezentowane na scenie to czysta maestria z najlepszego baletu. Zobaczyć takie widowisko w telewizji a zobaczyć na żywo to nieprawdopodobna różnica. Artyści zaśpiewali moje ulubione „Poszła Karolinka”, „Pyk, pyk, pyk z fajeczki”, „Zasiali górale” i inne oraz kilka pieśni patriotycznych stosownych na 100-lecie odzyskania niepodległości. Powszechny zachwyt wzbudziły tańce; polonez; kujawiak, krakowiak, mazur, trojak, taniec chusteczkowy, tańce górali podhalańskich wykonane z taką gracją i wigorem, że oklaskiwano ich prawie przez cały czas trwania koncertu, a na koniec była owacja na stojąco i długotrwały aplauz widowni. Czułam się taka dumna i wdzięczna za to, że jestem mieszkanką kraju w dorzeczu Wisły i Odry, który ma tak bogatą, piękną i ciekawą kulturę ludową oraz takich wielkich artystów.

Wyjazd na koncert „Śląska” zorganizował Urząd Gminy i GOPS w Garbowie. Dwa autokary zabrała seniorów z Zagród, Gutanowa, Garbowa, Bogucina i juniorów – zespół „Bogutki” z Bogucina. Delegacja małych artystów „Bogutki” w strojach ludowych wręczyła na scenie symboliczny bukiecik i książkę wielkim artystom „Śląska”, co uwieczniono na fotografii. Ale będzie pamiątka!

Opisać coś tak wielkiego i pięknego jak nasz „Śląsk” to nie takie proste, bo zwyczajnie brakuje słów… to trzeba samemu usłyszeć i zobaczyć. Jestem ciągle pod wrażeniem tego wydarzenia a wzruszenie i sentyment prowadzą w czasy dzieciństwa, gdzie w wieku 6,7 lat wspólnie z tatą słuchałam w starym radiu zwanym w gwarze wiejskiej „kołchoźnikiem” pieśni „Śląska: i „Mazowsza”. Niektóre tak nam się podobały, że śpiewaliśmy razem w trakcie emisji. Pamiętam je do dziś…

Dla wielu uczestników wyjazdu to był chyba najpiękniejszy akcent jaki można sobie wyobrazić z racji setnej rocznicy odzyskania niepodległości Polski. Abyśmy umieli tę niepodległość cenić, szanować i utrzymać potrzebni są tacy ambasadorowie kultury jak „Śląsk” oraz mówiąc skromnie, maleńki regionalny narybek jak nasze „Bogutki”.