Umajone, ukwiecone, rozmodlone

Ciepło. Maturzyści pocą się na egzaminach a wokół nas piękny maj kwitnący bzem i akacją. Oślepił nas zielenią, rozweselił kolorami, ogłuszył śpiewem ptaków. Przydrożne kapliczki i krzyże odświeżone, pomalowane, ukwiecone gromadzą wokół siebie grupy dorosłych i dzieci. Tradycja wieczornego śpiewania „majówek” w Bogucinie ciągle żyje! Piękny to zwyczaj. Ma w sobie coś niezwykłego, unikalny klimat.
W wielu wsiach zapomniano o tym nabożeństwie. I chodź odprawiane bez księdza, to jednak podniosłe. Ciepło się robi na sercu, gdy wiatr niesie wśród zabudowań echo pieśni czy litanii. Przypominają się babcie, zachęcające do udziału w majówce swe wnuki: chodź, pospiesz z nami”. Bo to śpiewanie uspokaja, wycisza, napełnia radością i nadzieją, daje siłę. I nieważne, kto jaki ma głos, jak mu wychodzi śpiewanie. Ważne, że się śpiewa z ochotą!
Śpiewajmy więc, starsi i młodsi, tych parę chwil wieczorem pod kapliczką czy krzyżem w naszej wsi! By zachować tradycję. By chwalić Maryję.