Cóż byłoby życie warte bez Was…

Wkrótce świętować będziemy Dzień Kobiet. A ile z nich naprawdę będzie miało święto? Ile naprawdę świętuje w imieniny czy urodziny?

No, nie wypada leniuchować bo domownicy muszą przecież co jeść. Posprzątać też trzeba. A może ktoś przyjdzie, to warto mieć coś ekstra przygotowane: ciasto czy przekąski. Bo to przecież święto! Tylko dla kogo?

Domownicy szybko przyzwyczajają się do dobrego domowego jedzenia, miłej atmosfery w domu. Nie zadają sobie trudu by zrozumieć ile pracy to wymaga i kto to robi. Ile spraw trzeba ogarnąć by wszystko toczyło się gładko? „Siedzenie”  w domu to nie odpoczynek. To praca czasem po 14 godzin dziennie. Zajęcia z planowania, logistyki, zaopatrzenia, dietetyki, medycyny, a do tego jeszcze przetwórstwo owocowo-warzywne, ogrodnictwo, hodowla zwierząt, krawiectwo a nawet majsterkowanie. Wiele zawodów musi mieć „niepracująca” gospodyni domowa. W dodatku za to nie płaci jej nikt i uznania za pracę również jej skąpią!

Zajęcie niepłatne i nieważne. Ale czy na pewno?

Czym byłby ten dom pozbawiony kobiecej ręki?
Zimną bryłą budynku niezachęcającą do pozostania w nim przez dłuższą chwilę.
Jak wyglądałoby codzienne życie mieszkańców gdyby nie bezustanna troska kobiety?
A przecież wiele kobiet oprócz prowadzenia domu jeździ jeszcze do pracy na etat. I po powrocie do domu nie siądzie ona w fotelu by odpocząć tylko przechodzi z jednej pracy do drugiej, jedne obowiązki zmienia na inne. I tu nie ma urlopu!

Pomyślcie więc, Drodzy Panowie, jak podziękować Waszym kobietom za ogrom pracy, którą każdego dnia wykonują. Zastanówcie się co sprawiłoby autentyczną radość, pokazało, że doceniacie je za to wszystko co robią.
Wyobraźcie sobie jak by wyglądał świat bez kobiet i ich pracy.
Może byłoby ciszej ale po dłuższej chwili cisza też może dudnić po uszach…

 

Foto: Internet