Palmowa niedziela

Od kilkunastu lat tradycją naszej parafii stało się to, że procesję Niedzieli Męki Pańskiej zwanej Palmową Niedzielą ubarwiają własnoręcznie „wydziergane” przez Panie z Kół Gospodyń Wiejskich mieniące się paletą kolorów, trudne do niezauważenia – palmy. W tym roku, również nie mogło ich zabraknąć i ciężko zdecydować, której z nich oddać „palmę” pierwszeństwa, ponieważ wszystkie razem i każda z osobna zasługują na słowa podziwu i uznania. Każda, ale kierując się lokalnym patriotyzmem i by zaprzeczyć powiedzeniu „cudze chwalicie…” dla mnie numerem jeden są bogucińskie rękodzieła. A, ile czasu naznaczonych wschodami i zachodami słońca, ile pracy naznaczonych odciskami palców, podczas składania poszczególnych elementów, ile cierpliwości, by na kręgosłupie długich trzonów umocować błyszczący bukszpan wtapiając weń kwiatowe kompozycje wymaga stworzenie takich barwnych dzieł wiedzą tylko pracowite „pszczółki”, które popołudniami i wieczorami, zamiast oddać się zasłużonemu odpoczynkowi, czynią swoją powinność. Od lat kilkunastu, a może i dłużej. Zaraziły też swoją pasją trochę młodsze mieszkanki boguckiego „ula”. I tak, jak trwa „wiara, nadzieja i miłość…”, tak i one trwają na posterunku. Niech to czynią nadal, by i w następnym roku prezentować co najmniej trzy wielobarwne, rozpoznawalne dzięki charakterystycznym kwiatom dzieła. I nie robią tego dla siebie, dla poklasku gawiedzi czy innych przyziemnych kwestii. Swój trud ofiarują na chwałę Zmartwychwstałego Jezusa, bo palma to symbol męczeńskiej śmierci, ale i triumfu Bożego Syna.
Zwycięstwo i poprzedzająca go ofiara są ze sobą nierozerwalnie związane.
Podkreśla to Kościół w liturgii Niedzieli Palmowej, a życiowe doświadczenia są tego niezaprzeczalnym przykładem.
Co roku z mównicy garbowskiego kościoła płyną słowa podziękowania za uświetnienie i ubarwienie uroczystości Niedzieli Męki Pańskiej palmowymi dekoracjami, skierowane dla ich twórców. Mając taką możliwość i sposobność my również gorąco dziękujemy za ich wieloletni wysiłek. Czynimy to w imieniu redakcji i tych wszystkich, którzy pragnęliby się do naszych podziękowań przyłączyć. Strofki Marii Konopnickiej niech oddadzą ducha naszego uznania:

„W wiejskim kościółku organ gra,
Rozgłośnie dzwony biją…
Srebrzystych dymów lekkie mgły
W blaskach się słońca wiją.

A przed ołtarzem- czy to las,
Las świeży i zielony,
Przyszedł i klęknął pośród nas
I schylił swe korony?

A przed ołtarzem – czy to szum,
Szum cichy a radosny,
Kiedy „Hosanna” śpiewa bór,
A wiatr w nim rusza sosny?

Nie! Nie zielony to jest las,
Co swe gałązki ściele,
Ale z palmami przyszedł lud
W kwietniową tę niedzielę.

Nie! To nie boru słychać szum,
Gdy wiatr się po nim słania,
Ale modlitwy cichej szmer
I szepty i wzdychania.

I rzuca słońce złoty blask
Na czarne drzewo krzyża,
A Chrystus z niego smętna twarz
Ku ziemi rzadko zniża.

I patrzy, patrzy na nas
Tak żałośnie, a tak łaskawie,
Jak gdyby mówił: Ludu mój,
Ja ciebie błogosławię!

I wyszedł naród w szumach palm,
Poważny i radosny,
I poniósł do swych niskich chat
Tę błogą zieleń wiosny.

I poniósł w piersi słońca blask
I głośne dzwonów bicie,
I jakąś wielką, cichą pieśń,
I jakieś nowe życie.”

IMG_3359 (Kopiowanie) IMG_3376 (Kopiowanie) IMG_3384 (Kopiowanie) IMG_3389 (Kopiowanie) IMG_3408 (Kopiowanie) IMG_3469 (Kopiowanie) IMG_3472 (Kopiowanie) IMG_3471 (Kopiowanie) IMG_3470 (Kopiowanie)
DSCN5241 (Kopiowanie)DSCN5242 (Kopiowanie)DSCN5243 (Kopiowanie)DSCN5247 (Kopiowanie)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podaj wynik działania * Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.