Festyn – Bogucin 2013 [cała galeria]

23 komentarze

  1. Carol napisał(a):

    Tak było, jest i będzie, że sukcesy jednych są solą w oku dla innych. To jest typowy efekt zazdrości, okryty fałszywą troską o trzeźwość i zdrowie w narodzie. Krytykują najczęściej ci, co sami nic nie robią.
    Nie przejmujcie się tym i róbcie dalej swoje. Pozdrawiam wszystkich organizatorów z panią Moniką na czele i autorkę trafnego komentarza, czyli „uczestniczkę’. Do zobaczenia za rok na festynie w Bogucinie, na który przyjdę z własnym transparentem: LEPIEJ MIEĆ BRZUCH OD PIWA NIŻ GARBA OD ROBOTY 😀

  2. zal.pl napisał(a):

    Niewiarygodne co Wy tu wypisujecie. Czy naprawde Nie macie powazniejszych tematow i problemow jak zawody w piciu piwa? Problem alkoholizmu jest wszedzie i od zawsze’ czy napewno ten festyn byl przykladem demoralizacji alkoholizmu patologii, czy to jest miejsce do ataku na spolecznosc ktura lubi piwo lecz go nie naduzywa? Wy ludzie ktorzy wiara nawracaniem umoralnianiem itp zyjecie idzcie i dzialajcie tam gdzie jest to naprawde potrzebne! Jest naprawde wiele takich miejsc i instytucji gdzie potrzebuja takich ludzi. A moze potraficie tylko komentowac i nazekac?! Pozdrawiam i prosze nie robic zamieszania tam gdzie go byc nie powinno. A jezeli ktos ma jakies zarzuty odnosnie festynu to sa odpowiednie osoby do ktorych mozna a nawet trzeba sie udac i porozmawiac.

  3. Monika Kamińska napisał(a):

    Jak aż taką czujecie potrzebę krytyki, proszę o dalsze komentarze. Ale radzę najpierw zrobić coś dla ogółu, a nie tylko koncentrować się na komentarzach, bo zawsze łatwiej się komentuje niż działa.My chcieliśmy dla mieszkańców Bogucina i okolic zorganizować festyn, który będzie oderwaniem od tej naszej szarej codzienności. Nie uważam, że festyn był perfekcyjnie zorganizowany, ale czytając poniższe komentarze, należy bać się nawet powietrza, którym oddychamy skoro nawet sera czepiacie się :-)Naprawdę proszę o kontakt, może podsuniecie nam parę fajnych pomysłów na kolejny festyn, bo na pewno będzie.

  4. uczestniczka napisał(a):

    Tak, tak festyn w Bogucinie to była jedna wielka demoralizacja dzieci i młodzieży bo poza tym, że uczestnicy konkursu wypili po JEDNYM piwie przez słomkę to dodatkowo dzieciom za występy rozdawano słodycze, a nie szczoteczki do zębów. Dodatkowo takie dziecko mogło wygrać muchobijkę, która rodzi przemoc i nienawiść międzygatunkową. Jednak z niechęcią muszę przyznać, że pomysł rozdawania uczestnikom sera żółtego był dobry, gdyż ser jest zdrowy dla kości (chociaż można domniemywać, że mógł zawierać szkodliwe konserwanty i sztuczne barwniki). Reasumując organizatorzy festynu w Bogucinie nie tylko propagują pijaństwo, ale też są odpowiedzialni za próchnicę u naszych dzieci. 😉

    • Robert napisał(a):

      Dobry żart tynfa wart. To głos zdrowego rozsądku i myślę,że dobre zakończenie tej burzy w łyżce piwa. Swoją drogą może rzeczywiście w Poście podejmiemy w innym miejscu i w innym kontekście ten temat. Teraz dziękujemy Pani Uczestniczko za Pani trafną wypowiedź.

      Czy weźmie pani udział w przyszłym roku w konkursie czytania po węgiersku przez dziurawy kapsel? Nie będzie ograniczenia „od lat 18”.

  5. Robert napisał(a):

    Zbliżają się dożynki gminne. Mam takie pytanie do pań i panów potępiających fakt, że na naszym festynie można było spożywać piwo.

    Czy zamierzają państwo równie energicznie zaatakować organizatorów dożynek, gdyż z pewnością również na tamtej imprezie planowane jest spożywanie piwa?

    Naszą imprezę zaatakowaliście państwo z dwutygodniowym opóźnieniem czyli po fakcie. W przypadku dożynek możecie zadziałać przez faktem.

    Po drodze, prosimy o odwiedzenie porannej gwardii przy sklepie w Bogucinie i pokazanie w praktyce skutecznego słownego apostolatu trzeźwości.

    Proszę się nie gniewać za nasze (tj. współorganizatorów festynu) uszczypliwe słowa. Przyjmując osobiście z szacunkiem uwagi i napomnienia odnośnie wartości całkowitej trzeźwości, nie uważamy, aby był to powszechny nakaz sumienia. Nie uważa też tak Kościół, który przyzwala na spożywanie alkoholu z umiarem czyli rozumnie. Kontekst i miejsce państwa wypowiedzi czyni państwa wypowiedzi o piwie na festynie zupełnie niewiarygodnymi. Po prostu traktujecie w tym przypadku KWC instrumentalnie. Zrobiliście państwo z postulatów Krucjaty Wyzwolenia Człowieka bat na twórców sukcesu, jakim był festyn w Bogucinie i próbujecie wywijać nim na naszym forum. Dlatego wasz „apostolat” jest taki nieskuteczny.

    • Jola napisał(a):

      Ja nie mam największych pretensji o to, że sprzedawany był alkohol. Mnie zdenerwował konkurs picia piwa, i dzieci które się temu z zaciekawieniem przyglądały. Nie jestem zwolenniczka prohibicji, ale jestem przeciw promocji alkoholu. Pan pewnie nie wie jak to jest dostać od dziadka butelką w głowę, nie wie pan jak trudno jest mieć matkę, która jest dzieckiem alkoholika. Alkoholizm dotyka ludzi kilka pokoleń w przód. Po co robić z picia synonim dobrej zabawy? Często można się świetnie bawić nawet bez alkoholu, a kiedy na imprezie są dzieci to powinno się unikać wszelkiej pochwały używek. Dziecko patrzy, dziecko naśladuje.

      • Robert napisał(a):

        Czy pójdzie pani pani Jolu do pana Wójta i skrytykuje alkohol podczas dożynek gminnych? Tam też będą dzieci. Pan wójt odmówił wsparcia dla festynu w Gutanowie mówiąc, że nie będzie finansował „wyszynku”. Teraz będzie finansowany „wyszynk” w Garbowie. Jeżeli pani upomni pana wójta to my obiecamy, że w przyszłym roku nie będzie konkurencji polegającej na wypiciu kufla piwa przez słomkę. Bo to straszne zgorszenie…. Zrobimy konkurs w czytaniu po węgiersku na czas przez dziurawy kapsel. To będzie budujące dla młodzieży.

        Jak powiedziałem szanuję ludzi, którzy decydują się na całkowitą abstynencję w swoim życiu, nie lubię jednak hipokryzji w tej i innych sprawach. Sam nie należę raczej do mistrzów kieliszka i osobiście razi mnie N A D U Ż Y W A N I E i B R A K U M I A R U. Państwa zatroskane głosy w tym miejscu odbierane są jednak jako walka ze społecznością a nie jak troska kogoś, kto jest nam przychylny. Mogła pani napisać w tej sprawie osobistego maila do pani prezesowej prezesowa@bogucin.net i porozmawiać.
        A nie zaprzęgać piękną ideę KWC do walki z ludźmi. To jest niestety anty-apostolat.

  6. marta napisał(a):

    Dla tych wszystkich, którzy biją w dzwon na temat wypowiadania się z ukrycia niech przyswoją sobie definicję forum dyskusyjnego. Biorąc pod uwagę, iż forum na bogucin.net jest pól-anonimowe nie obliguje mnie do występowania z imienia i nazwiska, bo i też nikogo nie obrażam TYLKO PRZEDSTAWIAM SWÓJ PUNKT WIDZENIA I OPINIĘ na temat. Jeszcze się nie spotkałam z sytuacją, w której administrator forum lub ktoś inny zapraszał na dyskusje twarzą w twarz, tylko dlatego, że inna osoba ma odmienne zdanie, poglądy… „Wolność słowa – prawo do publicznego wyrażania własnego zdania oraz poglądów, a także jego poszanowania przez innych. Współcześnie jest uznawana jako standard norm cywilizacyjnych”. I tu nie dzieje się nic innego poza WYRAŻANIEM WŁASNEGO ZDANIA. A jeśli Państwu to zdanie się nie podoba, to proszę sobie założyć forum prywatne, wtedy będziecie sobie ten miód na serce wylewać do woli. Ale wydaje mi się, że nie o to chodzi, żeby sobie nawzajem słodzić, tylko wymieniać poglądy. Chyba że założenia tego forum są inne. W takim razie nie ma nic wspólnego z wolnością słowa, a raczej przypomina ustawki kiboli, bo tak odbieram te próby nawiązania rozmowy jawnej, która niczym innym będzie jak tylko oczekiwaniem z pięścią, bo „ktoś ma inne zdanie niż ja, a takiego porządku spraw nie będziemy akceptować” I tu należałoby jeszcze tupnąć nóżką. Ech…

    • Robert napisał(a):

      Pani marto, o jakiej „definicji forum dyskusyjnego” pani mówi? Nie jest tak, że każde forum jest anonimowe. Z reguły właśnie poważne branżowe czy lokalne fora, gdzie uczestnikami są określone środowiska nie są forami anonimowymi. Jeżeli pani podnosi konkretne zarzuty wobec konkretnych osób to nie może pani robić tego jako osoba anonimowa. Nie wymagamy tutaj przedstawiania się z imienia i nazwiska z wyjątkiem jednak wypowiedzi kierowanych do konkretnych osób.

      Podobnie jak pan analizator, który chciał we mnie uderzyć swoim komentarzem, a pokazał jedynie braki w wiedzy (psychologicznej), którą rzekomo posiadł. Portret psychologiczny zupełnie mylny i powierzchowny. Mniejsza z tym. Jeżeli pan się przedstawi z imienia i nazwiska, lub chociaż poda istniejący adres e-mail to opublikowałbym pana posta na mój temat rozpoczęlibyśmy rozmowę na ten temat. Skoro się pan nie ujawnia, to traktujemy pana jako zwykłego prowokatora i mieszacza.

      Robiąc to, co robię miałem świadomość, że „będą wszystko złe mówić na was”. Tak to już jest. Przykre, ale trzeba się z tym pogodzić. Spokojnie pracujemy dalej. Nasza społeczność się rozwija i konsoliduje. Na takiej glebie będzie się rodzić coraz więcej dobrych kwiatów życzliwości, kultury i wzajemnej pomocniczości. Robimy swoje.

  7. Krzysztof napisał(a):

    Komuś najwyraźniej przeszkadza spokój na tej stronie. Wszystko było do przyjęcia, aż do momentu pisania oszczerstw z przywoływaniem nazwisk, pozostając samemu w głębokim ukryciu. Na takie praktyki zezwolenia nie będzie.

    • marta napisał(a):

      O jakich nazwiskach mówisz Krzysztof? Bo ja tu widzę tylko Tuska, ale to jest osoba sprawująca urząd publiczny, więc jej nazwisko może pojawiać się wszędzie…

      • Krzysztof napisał(a):

        Nie widać nazwisk, tak samo jak nie widać anonimowych, obraźliwych komentarzy, w których się one znajdowały. Cała ich zawartość trafiła tam, gdzie powinna, czyli do kosza.

  8. Monika Kamińska napisał(a):

    Na festynie byłam, piwa nie piłam a przy tym bardzo dobrze się bawiłam. Każdy ma prawo mieć swoje poglądy i upodobania, ale bardzo mnie dziwi ,że dwa tygodnie po festynie temat piwa stał się problemem, do tej pory nie zauważalny. Jeżeli ktoś ma ochotę kontynuować dalej ten temat zapraszam na rozmowę osobiście – prezes stowarzyszenia.Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych tym tematem.

  9. okinesu i patologi napisał(a):

    W sumie Marta i Jola maja rację, nie sposób policzyć ile już mieszkańców Bogucina straciło życie przez alkohol na drodze krajowej 12,17 i nie tylko. A piwo to nie napój inteligencji ani elit, tylko marginesu, po drugie powiedzmy sobie szczerze jest nie smaczne.

    • Krzysiek napisał(a):

      Ja też tam byłem i piwko piłem. Ale pijanych nie widziałem. I to był właśnie fenomen tej imprezy, który polegał na zaoferowaniu przez organizatorów takiej wielorakości atrakcji, aby skutecznie przyciągnąć uwagę jej uczestników i zaprosić do aktywnego udziału w zabawie. To potwierdza tezę, że ludzie piją najczęściej wtedy, kiedy się nudzą. Nierzadko wówczas spędzają dzień święty według zasady „po to Pan Bóg dał niedzielę, aby wypić po kościele”. Tym, co nie ustają w propagowaniu trzeźwości w naszym narodzie proponuję głębiej pochylić się nad tym zjawiskiem i wyciągnąć odpowiednie wnioski.

    • OK napisał(a):

      Spokojnie możemy się różnic poglądami, ale szanujmy się. Dla mnie też wiele Pana wpisów jest dla mnie „nie smaczne” i nie mam zamiaru ich nawet komentować (mam na myśli politykę). Skoro Marta zaznaczyła problem to pewnie mogło się dziać coś niepokojącego. Poza tym to myślę że nie ma się nad czym spierać festyn był bardzo udany, muzyka, relacje mówią jak było.
      Dla mnie koniec tematu…. lepiej walczmy o nazwę węzła i lepszą infrastrukturę niż będziemy się spierać o jakieś …. no właśnie co?
      Mieszkańców Bogucina uważam za ludzi na poziomie i nie chcę aby byli postrzegani jako inni. Jestem dumny z mieszkańców, całej miejscowości z http://bogucin.net i nic już tego nie zmieni. Chcę aby nie było sytuacji co to zmieni.

      • Robert napisał(a):

        Nie trawię tych protekcjonalnych niby dobrotliwych a w istocie fałszywych gadek. To pan zaczął wywody od niesmaczności. Ryjecie pod całym Bogucinem bo boicie się normalnego życia obywatelskiego. Ludzie są u siebie i robią to, co czują a wy się niepokoicie, że to wolny i autonomiczny świat.

        A odnośnie tzw. Polityki to nie wiem o co panu chodzi. Proszę jaśniej. Dla mnie polityka to zgodnie z katolicką nauką społeczną „roztropna troska o dobro wspólne”. Jak się coś nie zgadza to proszę uczciwie polemizować. Prawda jest prawdą. Polemiki i jawności się nie obawia. Wprost przeciwnie. Ja jestem jawny a wy kryjecie się po dziurach.
        Proszę rozmawiać merytorycznie, a jak nie macie nic uczciwego do powiedzenia to dziękujemy. Propagandy i podstępnych ataków nikt tu nie potrzebuje. Zwyczajnie przelroczyliście granicę zaufania. Jesteście niewiarygodni jak Tusk. Dobranoc panu.

        • koniec napisał(a):

          Chyba mnie źle Pan zrozumiał „nie smaczne” to chodziło mi o to, że nie lubię pić porostu tego głupiego piwa. 😀 W politykę nie wchodzę nie moja działka nie znam się, ale mam prawo głosu, mogę krytykować jak i doradzić, tyle jak każdy zwykły obywatel i mieszkaniec 😀
          Poza tym wydaje mi się, że pisać do Ludzi i dla ludzi to trzeba z głową dlatego ja bez żadnego doświadczenia nie będę się angażował (a powinienem, tu Pan ma rację). Ale nazywanie Nas (miał chyba Pan na myśli mieszkańców BGN-a), że „ryjecie”,”siedzimy po dziurach” to przesada 😉 Po ce te złości? Wykażmy więcej kultury, cała Polska może nas czytać. Nic z tego nie wynikło, że tylko zgodziłem się z 2 osobami. Poparłem 2 myśli czy to coś złego?

  10. marta napisał(a):

    „Wielki sukces!! Wspaniała Zabawa!!Festyn na piątkę z plusem”… Rodzinne spotkanie z piwem w roli głównej, konkurs na picie piw? Czy niemożliwe jest zorganizowanie spotkania bez alkoholu? Naprawdę jest się czym szczycić, udowadniając, że żadna impreza nie może się bez niego obejść? A może zaistaniała obawa wśród organizatorów, że festyn bez piwa nie przyciągnie widzów zbyt wielu…

    • Jola napisał(a):

      Masz całkowitą rację. Sama należę do KWC i wielokrotnie rozmawiamy o tym, że alkohol jest narzędziem zniszczenia człowieka. Zaborcy chcąc zniszczyć Polskę rozdawali młodzieży alkohol. Tutaj też to widzę. Czy chcielibyscie żeby Wasze dziecko albo małżonkowie pili na festynie piwo na czas? Przyjemnie wam będzie kiedy wrócą pijani do domu? Będziesz udawać że to normalne? To nie jest tylko zabawa. Zbyt wiele rodzin cierpi przez alkohol, zbyt wiele dzieci ma ojców, a jakby ich nie było bo leżą w fotelu pijani cały weekend albo święta. Za dużo dzieci nie ma prezentów, ubrań, książek, bo pieniądze z wypłaty poszły w trzy dni na zabawę z kolegami.

      • Robert napisał(a):

        Picie PONAD MIARĘ jest narzędziem zniszczenia pani Jolu. Niech pani osądza tych, którzy piją ponad miarę – ale niekoniecznie w tym miejscu, albo może w lepszym stylu. Skąd pani wie, że piwo, które było pite w ramach konkurencji „na czas” podczas festynu nie było bezalkoholowe? A nawet gdy zawierało alkohol czy grzechem ciężkim jest wypić z umiarem jedno czy dwa piwa. Nikt z nas nie pochwala tutaj nadużywania alkoholu.Bardzo cenimy tych, którzy mają odwagę mówić o tym problemie i którzy działają w ramach Krucjaty Wyzwolenia Człowieka. Proszę jednak nie zapominać, że tym, co najwięcej pani robi w ramach KWC jest pani osobista abstynencja połączona z modlitwą. Reszta to dodatek.

        Proszę się nie gniewać, ale pani wpis zabrzmiał tutaj, podobnie jak wpis pani marty, nieszczerze i fałszywie.
        Najpierw trzeba pokochać wspólnotę, zakorzenić się w niej, być w jej wnętrzu, a dopiero potem ją pouczać. Proszę być ostrożną w tych sprawach. Faryzeusze również nazywali Pana Jezusa „żarłokiem i pijakiem”, a pan Jezus w Kanie Galilejskiej, na prośbę Jego Matki uczynił cud i dał nowożeńcom i gościom do dyspozycji pełne stągwie wina. Ostrożnie pani Jolu.

        Jestem osobą jawną i nie działam w ukryciu. Jeżeli pani chce, mogę się spotkać i porozmawiać na ten temat.

    • Robert napisał(a):

      Bogucin w cale nie miał zamiaru udowadniać tym festynem, że niemożliwe jest zorganizowanie spotkania bez alkoholu. Wprost przeciwnie. Chcieliśmy właśnie udowodnić, że spotkanie z alkoholem jest możliwe i że może przebiegać w kulturalnej atmosferze. Nie traktujemy uczestników festynu jak niesforne dzieciaki, ale jak ludzi wolnych, którzy potrafią decydować co, jak i gdzie chcą spożywać. Czy pani chciałaby tego zabronić?

      Głos ten odbieram osobiście jako przejaw nieszczerej troski lub hipokryzji, choć jestem gorącym orędownikiem umiaru w tych sprawach i nie lekceważę tego problemu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podaj wynik działania * Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.