Człowiek nie wielbłąd, napić się musi

Jest sierpień – miesiąc trzeźwości –  pośmiejmy się, więc nieco z tych, co nie zwykli wylewać za kołnierz.

Obok kobiety stoi w autobusie pijany mężczyzna. Ona, patrząc na niego z pogardą, mówi:
– Aleś się pan uchlał jak świnia!
– A pani jest strasznie brzydka!… I dodaje z tryumfem: – A ja jutro będę trzeźwy!

 

Stoi Polak przed sklepem i pije piwo.
Podchodzi do niego Anglik i się pyta:
– Polisz?
– Nie, piję.

 

Pan Władek wraca po alkoholowym przyjęciu do domu. Puka do drzwi.
– To ty Władek? – pyta przez drzwi żona.
Nikt nie odpowiada, więc wraca do łóżka.
Po chwili znowu słyszy pukanie.
– Władek, czy to ty pukasz?
Cisza, więc żona na dobre udaje się na spoczynek.
Rano otwiera drzwi i widzi męża siedzącego na wycieraczce i trzęsącego się z zimna.
– Władziu, to ty pukałeś w nocy?
– Ja…
– To dlaczego nie odpowiadałeś na moje pytania?
– Jak to nie odpowiadałem, przecież kiwałem głową…

 

Na pustym jeszcze placu budowy brygadzista staje przed robotnikami i mówi:
– Panowie rozpoczynamy i pamiętajcie: budujemy solidnie, bez fuszerki, bez wynoszenia na lewo materiałów. Budujemy najlepiej jak umiemy, bo budujemy dla siebie.
– A co to będzie? – pyta się jeden z robotników.
– Miejska Izba Wytrzeźwień.

 

Rozmowa dwóch kolegów:
– Słyszałem, że są w sprzedaży takie szkła, przez które wszystko wydaje się piękniejsze, nawet własna żona…
– Znam je już od lat. Są dobre, tylko stale trzeba je napełniać…

 

Wchodzi Eskimos do knajpy i zamawia whisky. Barman pyta:
– Z lodem?
– A pi****lnąć Ci?

 

– Jak tam ten wasz nowy ksiądz?
– Jeszczem go po trzeźwemu nie widział…
– Tak pije?
– Nie on tylko ja…

 

Młody sędzia prowadzi pierwszą w swoim życiu rozprawę. Oskarżonym jest facet, który pędził bimber. Sędzia waha się jaki wydać wyrok, ogłasza przerwę i dzwoni do swojego starszego, doświadczonego kolegi:
– Słuchaj Marek, mam tu gościa który pędzi bimber. Jak myślisz, ile mam mu dać?
– Hmmm. 20 zł za litr i ani grosza więcej!

 

Mąż wraca do domu lekko niewyraźny:
– Piłeś ?
– No cos ty, ani kropelki.
– Przecież widzę, że ledwie stoisz na nogach. Przyznaj się.
– Piłeś ?
– Nie piłem.
– Powiedz Gibraltar.
– No dobra, piłem!

 

– A ty czemu dzisiaj nic nie robisz ? – pyta się murarz swego pomocnika.
– Ręce mi drżą po wczorajszym…
– No to przesiewaj piasek.

 

Przychodzi zdenerwowany facet do baru.
– Panie barman, czy ja tu byłem wczoraj w nocy?
– Był pan.
– Czy przepiłem sto złotych?
– Przepił pan.
– No to chwała Bogu, bo już myślałem, że zgubiłem.

 

Co jest gorsze: choroba Parkinsona czy Alzheimera? – Właściwie to wszystko jedno, czy się wyleje piwo, czy zapomni gdzie postawiło…

 

Do zatłoczonej pijalni piwa wchodzi mężczyzna i widząc, że przy stoliku siedzi tylko jeden gość, zwraca się do niego: – Czy to miejsce jest wolne? Siedzący schyla się pod stolik i pyta: – Janek, będziesz jeszcze siedział?

 

Przychodzi pijak do lekarza. – Co Panu dolega? – Wątroba mnie boli. – A pije Pan? – Piję, piję, ale to nie pomaga.

 

Na ławce śpi pijak. Podchodzi do niego policjant i pyta:
– A co to jest hotel?
Na to pijak:
-A co to ja jestem informacja turystyczna?

 

Wychodzi pijany facet z baru i zatrzymuje taxówkę. Wsiada i mówi:
– Do domu prosze!
– Dobrze do domu, ale konkretnie gdzie?- pyta kierowca
– Konkretnie do dużego pokoju!!!

 

Stoi sobie pijak pod położniczym i wrzeszczy:
– Jadźka! Jadźka!
Jadźka wygląda przez okno i mówi:
– Czego?!
A on pyta:
– Syn?
Ona mówi że nie. A on:
– A cooo?!

 

Dwóch gości popija sobie winko pod sklepem. Nagle podjeżdża elegancki samochód, z którego wysiada jakieś zamożne małżeństwo. Kupują w sklepie niegazowana wodę i zaczynają sobie popijać.
– Popatrz – mówi jeden z pijaczków – Piją wodę!
– No – mówi drugi. – Jak zwierzęta…

 

– Panie majster, która godzina?
– A wiesz, Michał, że i ja bym się napił!

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podaj wynik działania * Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

128M