Odpowiedź GDDKiA w Lublinie odnośnie zasad nadawania nazw węzłom – prosimy o komentarze i analizy

14 komentarzy

  1. krzysiek napisał(a):

    W Zarządzeniu Nr1 GDDKiA w sprawie ustalenia oznakowania kierunkowego dla dróg krajowych czytamy: „Węzły drogowe nazywa się nazwami pobliskich miast lub miejscowości, posiadających istotne znaczenie gospodarcze lub komunikacyjne (…) w uzasadnionych przypadkach dopuszcza się oznaczenie węzłów drogowych nazwami miejsc geograficznych istotnych z punktu widzenia historycznego lub kulturowego”.
    Nie trzeba nikogo specjalnie przekonywać, że wśród tych wytycznych brak jest jakichkolwiek merytorycznych argumentów dla nadania węzłowi w Bogucinie roboczej nazwy JASTKÓW. Każda próba obrony tego nazewnictwa musi wywoływać zdziwienie wśród osób zorientowanych w temacie. Pan dyr. Szepietowski wypowiadając przed kamerami TVL słowa „Wszystkie samorządy w swoich opiniach zgodziły się z taką nazwą” pokazał, że żonglowanie kłamstwem przychodzi mu z wielką łatwością. Pytaniem otwartym pozostaje, czy czyni to w sposób przemyślany i wyrachowany, czy może ktoś z jego podwładnych podsuwa mu na jego biurko spreparowane dokumenty. Chyba, że cała ta sprawa ma drugie dno i gdzieś w obiegu są, dotąd nieznane nam dowody na potwierdzenie jego słów. Wyjaśnienie tej kwestii powinno leżeć w interesie nas wszystkich, czyli władz gminy i mieszkańców Bogucina. Gdzieś w tle tego problemu ciążą, bowiem zarzuty dużego kalibru, które w cywilizowanym świecie powinny zmieść ze świecznika nieodpowiedzialnych urzędników. Jeżeli nasze wspólne stanowisko i wspólne działanie nie przemówią panom z GDDKiA do rozsądku, wtedy zmuszeni będziemy sięgnąć po inne środki adekwatne do sytuacji.

  2. Slawek napisał(a):

    Odnosząc się do pisma Pana rzecznika GDDKiA Pana Naklewajko to przeczy sam sobie i wymyśla jakieś historie tak ja Urban w latach 80-tych. Stanowisko rzecznika w instytucji chyba polega na tym aby wybielać swoich zwierzchników za ich błędne decyzje. Jestem za likwidacją takich stanowisk. Za powziętą decyzję, powinien się ten tłumaczyć kto ją podejmował, nie rzecznik. Z wypowiedzi Pana rzecznika GDDKiA wynika że w przyszłości będzie wymieniał tablice węzłów z nazwami i zastąpi je numerami. A czy Pan Nalewajko lub Pan zegarmistrz minister wyjmą z własnej kieszeni miliony złotych? Tak się właśnie marnuje ogromne sumy publicznych pieniędzy, bez żadnej odpowiedzialności. Na takie działania mówię STOP! Działania GDDKiA w sprawie węzła Bogucin to jest lekceważenie lokalnej społeczności. My nie żądamy nie płacenia podatków, tylko żądamy przywrócenia nazwy węzłowi zgodnie z jego geograficznym umiejscowieniem. W przeszłości hasła demokracji potrzebne były aby zdobyć władzę. Stanowisko GDDKiA mówi na dzień dzisiejszy, zdobyliśmy władzę i mamy was daleko gdzieś.

  3. Robert napisał(a):

    Wygląda na to, że trzeba będzie tematem zainteresować Najwyższą Izbę Kontroli. To wygląda na całkowite mydlenie oczu i brak oparcia w istniejących przepisach w odniesieniu do konkretnych miejsc. Ale cóż wymagać od urzędników, dla których ślimak to ryba lądowa. Jeżeli nie da się tego załatwić po rozumie, to się załatwi przez nacisk urzędowy. Gmina Garbów też powinna zaskarżyć te ich decyzje w odniesieniu do Przybysławic i Bogucina.

    • Monika napisał(a):

      Z tymi protestami i zglaszaniem do NIK nie wolno się spieszyć. Nie powinni robić tego ani mieszkańcy ani urząd gminy. W GDDKiA mogą pracować mściwi ludzie, którzy obrażeni nie pozwolą na wybudowanie chodnika wzdłuż szosy warszawskiej. I nie wiadomo jak rozwinie się sprawa z przekazywaniem drogi krajowej gminie. Wolałabym już węzeł o nazwie Jastkow albo nr22 i warszawską jako drogę wojewódzką niż węzeł Bogucin i gminną warszawską rozjezdzana przez ciężarówki.

      • Robert napisał(a):

        Nie wierzę w tego typu gierki z urzędnikami, które jeżeli mają miejsce są n i e l e g a l n e. A cóż to za mechamizm decyzyjny? Urzędniczy szanataż i rzekome obietnice, których celem jest tylko to, żeby ludzie nie walczyli o swoje racje. Właśnie trzeba reagować na wszelkie nieprawidłowości i to jest jedyny sposób, aby przywrócić normalność. Reszta to złudzenia i gierki.

        • Monika napisał(a):

          Piękne ideały. O ile wadliwy samorząd można wymienić to takie betony jak Gddkia nie. I niestety cos za coś. Priorytetem powinno być protestowanie w sprawie zmiany statusu drogi, bo to będzie nas dużo kosztować.
          A węzeł Bogucin zrobimy sami. Wielki billboard z napisem węzeł Bogucin postawiony na sąsiednim polu.

          • Robert napisał(a):

            Przekonałem się w życiu, że te „ideały” jak pani je nazywa czynią życie lepszym i prawdziwszym i są na dłuższą metę skuteczną metodą osiągania wyznaczonych celów. A skuteczność działania to moje hobby. Od dawna bardzo interesuję się tym zagadnieniem. Urzędnicy nie są na zawsze i trzeba im o tym przypominać żeby nie ulegli zasiedzeniu, bo wtedy tracą kontakt z ludźmi. GDDKiA nie jest tu wyjątkiem. Mówi pani pani Moniko, że trzeba uważać, żeby się nie mścili bo nie dadzą tego czy owego. Ok. Ja wychodzę z założenia odwrotnego. Niech oni lepiej boją się nas niż my ich. Jak nie dadzą tego, co nam się należy to sprawa trafi do NIK-u. Panowie mecenasi tylko czekają.

            Baner na sąsiednim polu to pomysł do rozważenia, ale nie zastępuje normalnego oznaczenia węzłów.

  4. kamil27 napisał(a):

    Z tymi numerami zamiast nazw w przyszłości to chyba jakaś ściema dla odwrócenia uwagi i usprawiedliwienia kuriozalnej decyzji GDDKiA. Pan Szepietowski mówił w Panoramie Lubelskiej, o „przyszłym rozporządzeniu”, które miałoby przewidywać nazywanie węzłów nazwą najbliższej miejscowości, która jest co najmniej siedzibą gminy. Pan Nalewajko zaprzecza jego słowom, pisząc o oznaczeniach numerycznych, które rzekomo mają być wprowadzone nowym rozporządzeniem. Aby zweryfikować te sprzeczne stanowiska odwiedziłem stronę internetową Ministerstwa Transportu. W zakładce projekty aktów prawnych wśród wielu planowanych rozporządzeń nie ma takiego, które dotyczyłoby nazw węzłów drogowych.

    Zdanie z powyższego pisma „W przypadku węzłów Nałęczów i Jastków stosowano zasadę iż nazwa węzła powinna informować kierującego o możliwości dojazdu do miejscowości od której przyjęta została nazwa” mistrzostwo świata, brawurowe zarówno językowo jak i merytorycznie. Reszta na zbliżonym poziomie. Mydlenie oczu, że nazwy niby nie mają żadnego znaczenia i nie ma o co się spierać. Jakby nazwy nie miały znaczenia to tym bardziej węzeł powinien nazywać się zgodnie z jego położeniem tj Bogucin. Takich farmazonów dawno nie czytałem.

    Na marginesie ciekawe czy istnieje w ogóle delegacja ustawowa do wydania takiego rozporządzenia?? (zgodnie z art. 92 Konstytucji RP: Rozporządzenia są wydawane przez organy wskazane w Konstytucji, na podstawie szczegółowego upoważnienia zawartego w ustawie i w celu jej wykonania. Upoważnienie powinno określać organ właściwy do wydania rozporządzenia i zakres spraw przekazanych do uregulowania oraz wytyczne dotyczące treści aktu). Dotychczas kwestie te były regulowane jedynie w wymienionym przez p. Nalewajko zarządzeniu, a więc aktem niższego rzędu niż rozporządzenie, który nie może być w przeciwieństwie do tego drugiego źródłem praw i obowiązków dla obywateli. Chyba pozostaną nam nieformalne środki nacisku typu brona na S17. Jakby co możecie na mnie liczyć.

  5. Robert napisał(a):

    Mamy winodwajcę tego całego zamieszania – zegarmistrz pozmieniał nazwy
    http://www.radiomaryja.pl/multimedia/tchorzostwo-ministra-slawomira-nowaka/

  6. Łukasz napisał(a):

    Witam Serdecznie
    Chciał bym zapytać uczestników ruchu drogowego co sądzicie o naszej nowej trasie(S17)?
    Moim skromnym zdaniem jedzie się po niej jak po kartoflisku, nowa droga żeby miała takie koleiny? Proszę mnie poprawić jeśli się mylę.
    Czekam na odpowiedzi.

    • Jerry napisał(a):

      Faktycznie droga miejscami odbiega od norm odchyleń jej powierzchni. Zostało to już zmierzone przez GDDKiA. Z tego co wiem, nierówności nie są na tyle duże, by kłaść nawierzchnię od nowa, jednak zgodnie z kontraktem wykonawca ma ponieść karę finansową.

      Odnośnie numeracji, była ona już zapowiedziana jakiś czas temu i myślę, że będzie dobrym rozwiązaniem. Takie zastosowano w Niemczech. Jednak by miała ona sens musi powstać spójna sieć autostrad i dróg ekspresowych, a na to do końca obecnej perspektywy budżetowej UE się nie zanosi.

      • Robert napisał(a):

        Osobiście jestem za nazywaniem węzłów nazwami naturalnymi przy zastosowaniu numeracji jako oznaczenia dodatkowego dla ujednoznaczenia danego punktu.

  7. ted napisał(a):

    Numerami. Jak w obozie. Chyba trzeba będzie wystawić brony na S17.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podaj wynik działania * Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.